#TOP15: Bydgoszcz (listopad)

#TOP15: Bydgoszcz (listopad)



W ostatnich postach pokazywałam Wam trochę listopadowej Bydgoszczy. Jesienne barwy, mgła nadająca pewnej tajemniczości oraz urokliwe zakątki miasta, zachęciły mnie do utworzenia kolejnego postu z serii TOP 15!
15 jak już zapewne wiecie, jest dla mnie wyjątkową liczbą, dlatego dzisiaj na podsumowanie zebrałam wszystko to, co najbardziej mi się spodobało… na zdjęciach!
Zobaczcie do których najbardziej lubię wracać. Zapraszam ;)

1.


Turystyczne serce Bydgoszczy (w jesiennym wydaniu).

Turystyczne serce Bydgoszczy (w jesiennym wydaniu).



Sercem Bydgoszczy- szczególnie tym turystycznym- jest Wyspa Młyńska i okolice starówki. Miasto i rzeka, to dla mnie połączenie prawie idealne, a w ostatnich latach Bydgoszcz konsekwentnie zwraca się ku wodzie.
Jesteście ciekawi, jak wygląda serce miasta w jesiennych barwach?



Bydgoszcz w jesiennej odsłonie.

Bydgoszcz w jesiennej odsłonie.



Bydgoszcz, to jedno z największych miast w Polsce. Turystów kusi wieloma atrakcjami, a na każdym kroku nie sposób nie dostrzec bogatej historii tego miasta. Okazałe kamienice, muzea i galerie sztuki oraz liczne parki, zapewniają rozrywkę nie tylko przyjezdnym, ale przede wszystkim miejscowym!

Muzeum Browaru w Żywcu.

Muzeum Browaru w Żywcu.

Co robić w okolicach Żywca, odpoczywając od wędrówek po górskich szlakach lub w deszczowe dni?
Opcji jest wiele. Dzisiaj przedstawię Wam jedną z nich: muzeum, które tylko w minimalnym stopniu przypomina te "standardowe"- Muzeum Browaru w Żywcu! 

źródło
Postanowienia noworoczne 2018.

Postanowienia noworoczne 2018.

Postanowienia noworoczne- hit czy kit?
Krąży o nich chyba tyle samo mitów, ile jest prawd. Albo odwrotnie!

Według mnie, jest to dobra okazja do zmian, do rozpoczęcia czegoś nowego, ale przede wszystkim, by zacząć musimy chcieć!

źródło

Podsumowanie 2017 roku (cz. II)

Podsumowanie 2017 roku (cz. II)

2017 przeleciał w mgnieniu oka. Szczególnie ostatni kwartał tego roku uciekł wręcz niezauważony... tak bardzo, że miałam problemy z odróżnianiem poszczególnych dni, a w grudniu- zapewne po części przez taką dziwnie (nie)zimową pogodę- czułam się zupełnie jak w końcówce października.
Mimo, że wszystko tak szybko mijało, to wiele się działo i ogromną przyjemność sprawił mi powrót do tych wspomnień! Dopiero teraz, tak naprawdę uświadomiłam sobie, jak wiele przyniósł ten rok!
Więc jaka była ta druga połowa roku... ?

źródło
Copyright © 1001Podróży , Blogger