Szwajcaria: Berno- trochę więcej miasta

Szwajcaria: Berno- trochę więcej miasta

Witam Was serdecznie! ;)
Dzisiaj u mnie bardzo parny, słoneczny dzień.. ale jest fajnie. Jest lato, ma być ciepło! ;D
 
W dzisiejszym wpisie, chciałabym Wam pokazać- po raz ostatni- Szwajcarię.
Wracamy do stolicy. 





Szwajcaria: Lucerna- miasto z magicznym pierwiastkiem.

Szwajcaria: Lucerna- miasto z magicznym pierwiastkiem.

          Witajcie Kochani. Ilu wśród Was zaczyna dzisiaj wakacje? Ja chcąc skorzystać z okresu przed wakacyjnego wybrałam się jeszcze na trochę do Poznania. Jeśli chcecie to zapraszam na Instagram Tam dodaję więcej zdjęć. ;)
Tym czasem zapraszam Was jeszcze do Lucerny, powoli kończąc wpisy z ostatniej wizyty w Szwajcarii.




 
Szwajcaria: Rejs statkiem do Lucerny.

Szwajcaria: Rejs statkiem do Lucerny.

            Zjeżdżając z Rigi naszym celem był powrót do Lucerny. Idąc wśród luksusowych domów zastanawiałyśmy się jaki środek transportu wybrać. Mogłyśmy wybrać albo pociąg, albo statek albo autobus.
Ten ostatni ruszał za prawie godzinę, więc postawiłyśmy na rejs po jeziorze.



Podsumowanie wyjazdu do Trójmiasta: kosztorys i mapki.

Podsumowanie wyjazdu do Trójmiasta: kosztorys i mapki.

      Ostatnimi czasy wręcz zasypywałam Was relacjami z mojego wyjazdu do Trójmiasta- dzisiaj czas na podsumowanie tego jednego, jakże intensywnego dnia.

      Pokażę Wam ile on mnie kosztował, gdzie i ile czasu spędziłam, jak się przemieszczałam oraz spróbuję „przenieść na ekran” moje trasy.
Postaram się dodać też kilka praktycznych informacji, które być może pozwolą Wam zaoszczędzić trochę czasu i pieniędzy!
Zapraszam! ;)


Jak już pisałam do Trójmiasta tym razem zdecydowałam się jechać pociągiem.
Co prawda ta opcja od początku była problematyczna, mianowicie w Olsztynie w okolicach dworca w zasadzie NIE MA DARMOWEGO PARKINGU. 
Od poniedziałku do piątku, w godz. 8-16 (pt 8-15) jest on płatny i zostawienie auta na cały dzień zupełnie by się nie kalkulowało.
Pewnie pomyślicie dlaczego nie pojechałam samochodem.
Już szybko wyjaśniam. Zarówno ze względów finansowych jak i PRZEDE WSZYSTKIM dla oszczędzenia sił.. i czasu!
Koszty paliwa i oleju, który w autku wręcz mi wyparowuje... i ok. 6H za kółkiem, a do tego szukanie parkingu w Trójmieście.. ostatnio to przerabiałam. Tym razem wolałam wsiąść wygodnie w pociąg i się o nic nie martwić.. szczególnie po ponad tygodniu zakuwania non stop do matury!
Parkingu przy dworcu nie znalazłam.. nie przy głównym. Udało się natomiast w okolicach zachodniego, więc to stamtąd ruszyłam w drogę.

Za bilet zapłaciłam 25zł z groszami. 

Z Olsztyna wyjechałam o 6:14, a już 9:10 byłam na dworcu w Gdyni.
Przez większą część trasy miałam cały przedział dla siebie i podróż minęła mi naprawdę szybko, trochę się nawet zdrzemnęłam! ;)


Pamiątki z Trójmiasta- magnesy i pocztówki, czyli to co lubię najbardziej!

Pamiątki z Trójmiasta- magnesy i pocztówki, czyli to co lubię najbardziej!

      Pamiątki, pamiątki, pamiątki... uwielbiam je!
Mam świadomość, że często kupuję ich zbyt dużo, ale mijając kolejne straganiki oferujące przepiękne pocztówki czy magnesy czasami po prostu nie umiem się oprzeć.
Wydaje się, że przecież 80gr czy 1zł to nie jest wielki wydatek.. a później tak jakoś się zbiera.


Gdańsk w jeden dzień: Spacer brzegiem Motławy.

Gdańsk w jeden dzień: Spacer brzegiem Motławy.

            W upalny dzień najlepszym pomysłem na spędzenie dnia jest wypad nad morze lub nad jezioro. My jak już wiecie wybraliśmy morze, jednak popołudnie spędzaliśmy na Gdańskiej starówce. Zapraszam <TUTAJ>

Uwielbiam oglądać piękne kamieniczki, a w Gdańsku nawet po raz setny te same miejsca, bo mam wrażenie, że w zależności od pory roku w której się je odwiedza, zawsze uda się znaleźć tam coś nowego.
            Tym razem, w czasie takiego zwiedzania, postawiliśmy także na spokojny spacer brzegiem Motławy. 



Copyright © 1001Podróży , Blogger