Stuknęła setka! ;)

Stuknęła setka! ;)

     Nie długo minie rok, od kiedy jestem na tym blogu. Na początku było to nie za często, później zrobiłam sobie jakieś postanowienia, a teraz.. jest jak widać. Takim sposobem czytacie właśnie 100 posta! Mam niesamowitą radość z tego, że mogę się dzielić z Wami cząstką swojego życia i tym, że są ludzie którzy to czytają, bo w jakiejś części to miejsce jest przecież nie tak dla mnie jak dla Was ;)

źródło

Szczyrk po zmroku- czyli zima bez śniegu w turystycznym beskidzkim miasteczku.

Szczyrk po zmroku- czyli zima bez śniegu w turystycznym beskidzkim miasteczku.

            Poranna wizyta w Żywcu <KLIK> i inne sprawy zabrały nam sporą część dnia, ale pomimo tego późnym popołudniem wybrałyśmy się jeszcze do Szczyrku.
Zastanawiałyśmy się czy nie uda nam się wjechać na Skrzyczne, jednak było już ciemno, a góra zginęła w chmurach. ;(

            Pierwszym punktem naszej wizyty była skocznia. Tym razem pusta, ale śnieg na niej sprawiał fajne wrażenie, szczególnie jeśli w okolicy w zasadzie go nie ma. 
Widoczny jest jedynie wysoko na szczytach.


Podsumowanie Mistrzostw Europy 2016 piłkarzy ręcznych- zakończenie złotem. ;)

Podsumowanie Mistrzostw Europy 2016 piłkarzy ręcznych- zakończenie złotem. ;)

                Wraz z początkiem stycznia, zaczynaliśmy napotykać reklamy Mistrzostw Europy dosłownie na każdym rogu. W telewizji, na billboardach, na mieście czy w innych mediach wciąż mówiono o tym wydarzeniu. My nasze bilety kupiłyśmy już jakiś czas temu, więc mogłyśmy spokojnie odliczać początku tej imprezy.

Dla mnie był to dosyć napięty okres w szkole, więc tym bardziej nie mogłam się doczekać i wręcz odliczałam pozostałe dni, które niosły mi nadzieję na odpoczynek i oderwanie się od codzienności. Trochę kombinowania, kilka opuszczonych dni, ale to wszystko było już wtedy nie ważne!

                15 dni stycznia, które dzieliły nas od dnia otwarcia minęły jak z bicza strzelił, dziś mogę powiedzieć, że tak samo minął również cały turniej! Byłyśmy na meczu otwarcia w grupie we Wrocławiu, oraz na meczu zamknięcia pierwszej fazy w Krakowie. Tylko i aż dwa mecze! Więcej niestety nie byłyśmy w stanie ogarnąć jak na ten moment.

                O meczu we Wrocławiu, pomiędzy Niemcami, a Hiszpanią pisałyśmy już sporo TUTAJ. Z perspektywy dzisiejszego dnia możemy uznać, że byłyśmy na czymś, co można wręcz określić „małym finałem”.



Copyright © 1001Podróży , Blogger