Żywiec- mini zoo

Żywiec- mini zoo

Żywiec ma wiele urokliwych miejsc, jednak być może niewielu z Was wie, że znajduje się tam również mini zoo.

Położone jest na obrzeżach parku miejskiego. Nie jest wielkie obszarem, jednak można tam naprawdę przyjemnie spędzić wolny czas, a i bardzo miło się tam wraca!

Za główne atrakcje można uznać stadninę koni, hodowlę danieli, kóz, różnych ptaków, owiec czy królików.
Wszystko mieści się blisko siebie i w zasadzie można to zobaczyć w przeciągu tak kilkunastu minut jak i w ponad godzinnych wycieczkach.

Zoo otwarte jest dla wszystkich zwiedzających, wstęp jest darmowy.

My zaczęłyśmy od kóz, owiec i innych rogatych, których zagrody znajdują się tuż przy wejściu.



Żywiec- Park Miniatur

Żywiec- Park Miniatur

Po ostatnich postach z Żywca dzisiaj chcemy pokazać Wam coś bardziej szczegółowego.

Podczas jednego ze spacerów w parku zdecydowałyśmy się zajść do znajdującego się tam parku miniatur.



Kulinarna Środa: Kotleciki żużu

Kulinarna Środa: Kotleciki żużu

          Od dawna chodził za nami pomysł by na obiad zrobić coś nowego.. i tak oto postanowiłyśmy przygotować, tak bardzo zachwalane przez innych kotleciki żużu.


Postcrossing- wprowadzenie w świat pocztówkowej pasji

Postcrossing- wprowadzenie w świat pocztówkowej pasji

Dzisiaj coś zupełnie nowego!
Dla odmiany i urozmaicenia postanowiłyśmy pokazać Wam pewien projekt który bardzo lubimy! 
Być może część z Was już o tym słyszała, część nie. Postaramy się jak najlepiej przybliżyć tą ideę.




Jest to serwis społecznościowy przy pomocy którego możemy wymieniać się pocztówkami z innymi użytkownikami na całym świecie.

Piłka ręczna- trochę ode mnie.

Piłka ręczna- trochę ode mnie.

                Wszystko zawsze ma jakiś swój początek. Moja przygoda z piłką ręczną zaczęła się jak byłam jeszcze małym dzieckiem. W moim domu zawsze przy większych imprezach oglądało się mecze- szczególnie jeśli chodziło o gry zespołowe, one dominowały.

                W pierwszej klasie podstawówki zaczęło się coś więcej. Pamiętam jak w ramach zabawy braliśmy gumowe piłki i rzucaliśmy się nimi grając w zbijaka, później były pierwsze „mecze”,  bardzo to lubiłam. Lubiłam kontakt z piłką- dawało mi to naprawdę wiele radości.

Czas wtedy nie leciał aż tak szybko jak teraz, jako dziecko wszystko odbierało się zupełnie inaczej, zupełnie inaczej patrzyło się na świat, teraz wracam wspomnieniami do tamtego okresu i dostrzegam fakty o których wtedy nawet bym nie pomyślała.


Copyright © 1001Podróży , Blogger