Podsumowanie 2015 roku- wszystko dobre co udało się zrealizować. ;)

Podsumowanie 2015 roku- wszystko dobre co udało się zrealizować. ;)

            Kończąc 2015 rok czas się zastanowić jaki on był. Myślę, że ciężko jest wystawić jakąś jednoznaczną opinię, jednak z całą pewnością nie był zły!
W założeniach miał wyglądać inaczej w bardzo wielu kwestiach, jednak końcowo udało się zrealizować sporo planów, spełnić kilka bardzo ważnych marzeń!

            Osobiście już 2 stycznia wsiadłam w pociąg. Tydzień w górach minął niesamowicie szybko!
W międzyczasie trochę skoków narciarskich w telewizji, mecz plusligi pomiędzy BBTSem Bielsko Biała, a Czarnymi Radom,  ponadto spacery po Żywcu.
Wtedy nie stawiałyśmy tak bardzo na zwiedzanie jak na odpoczynek!

            Ferie były już o wiele bardziej intensywne.
Poza słodkim lenistwem odwiedziłyśmy Szczyrk oraz Skrzyczne. Przygoda zimna, ale zdecydowanie warta fatygi!


Z tęsknoty...

Z tęsknoty...

     Święta.. cóż- dla mnie to obecnie tylko kilka dodatkowych wolnych dni + to całe bezsensowne zamieszanie, komercja i składanie życzeń ludziom, z którymi normalnie, tak na co dzień nawet się nie rozmawia. Jak można chcieć łamać się opłatkiem z kimś kogo się nienawidzi? Naprawdę nie rozumiem! Przełamie się, a za chwilę za plecami leci wszystko co najgorsze... Po co!

     Dziś „cudowny” pierwszy dzień. Od rana nie wstaję z łóżka. Serce mnie boli. Leżę i myślę czy bardziej fizycznie czy mentalnie... i nie wiem. Chyba jedno i drugie.

Jak byłam mała może i święta miały coś w sobie, wtedy wszystko było inne- teraz... chciałabym być na jakiejś ciepłej, piaszczystej plaży i wylegiwać się w słońcu- odpocząć od tego!

     Jeszcze rok temu planowałam te święta inaczej- z najważniejszą osobę w swoim życiu blisko, w SWOIM Domu, szczęśliwa... budując własne- najlepsze wspomnienia!
Nie wyszło. Wiele się popsuło, wiele się zmieniło... I jestem tu, gdzie jestem.
Zdenerwowana na ludzi, którzy mieli być blisko, pomóc...

Siedzę tak w pokoju i zaczynam myśleć.. kto wie- może jeszcze zatęsknię!

     Uspokajam się i po prostu tęsknię za tamtym życiem, za niezależnością... za spokojem, który miałam w sobie, a przede wszystkim za Domem! Moim. Tym mentalnym.

źródło

Przyjaciel... za szklanym ekranem. Kilka przemyśleń o tym, ile kosztuje chęć osiągnięcia sukcesu.

Przyjaciel... za szklanym ekranem. Kilka przemyśleń o tym, ile kosztuje chęć osiągnięcia sukcesu.

            Aura złotej polskiej jesieni już dawno zamienia się coraz bardziej w pluchę- chociaż tak naprawdę dawno powinien leżeć śnieg. U mnie mżawi, pada.. a czasem naprawdę leje. Zdarza się również grad i burze. Pogoda nie rozpieszcza.
Dni stają się krótkie... bardzo krótkie! Wychodząc do pracy czy szkoły jest JESZCZE ciemno, a wracając JUŻ ciemno. Nic przyjemnego.

Chce się spać, jesteśmy zmęczeni... I nagle mimo wielu obowiązków znajdujemy czas na lenistwo; na przemyślenia, powrót do dawnych czasów.
Ilekroć zdarzało mi się siąść przed komputerem z kubkiem herbaty lub innym napojem i przeglądać stare zdjęcia. Jakoś łapie taki nastrój...


Kocham szpilki!

Kocham szpilki!

            Szpilki… coś co kochamy- no nie dziewczyny? Chyba nawet nie tylko my :pp

Powiedzmy, że moja miłość do tego typu „obuwia” (chociaż sądzę, że szpileczki to coś więcej niż obuwie!) zaczęła się już dosyć dawno temu, jednak z każdym rokiem jest coraz silniejsza!

Byłam zawsze po minimum kilkanaście centymetrów niższa od ludzi, którymi się otaczałam, więc normalną sprawą był wyższy obcas- przywykłam, pokochałam, a teraz nie wyobrażam sobie tego, by raz na jakiś czas nie kupić jakiejś nowej pary.

Jedyny problem to u mnie rozmiarówka- zazwyczaj są o pół rozmiaru za duże lub za małe i trzeba się prawdziwie natrudzić by znaleźć idealne :(

Te które znalazłam ostatnio w Deichmannie były prześliczne, a do tego bardzo wygodne, jednak niestety.. odrobinę za małe :(
Zastanawiałam się czy się nie rozchodzą, ale ciut za dużo kosztowały by ryzykować…

                        
Grudzień.. niczym w raju ;D

Grudzień.. niczym w raju ;D

Grudzień, grudzień.. niby zima już blisko, a jednak... rześki powiew "lata"

     Po nocy, która przeciągnęła się do rana, światło dające po oczach nie było zbyt miłym uczuciem i najchętniej bym się przed nim schowała!
Obudziły mnie promienie słońca dosyć wysoko wznoszącego się już nad horyzontem, a tu trzeba się było jeszcze zebrać do siebie.. uwierzcie- nic przyjemnego!

Jednak, gdy udało się trochę odespać, wstając dobrze po południu poczułam się jak w raju!


W rytmie muzyki -zapraszam ;)

W rytmie muzyki -zapraszam ;)

            Zakładając tego bloga miało być to miejsce, gdzie będziemy pokazywać siebie.
Chciałyśmy podzielić się tu m.in. relacjami z naszych wyjazdów, ale również przekazać cząstkę siebie na co dzień.

Od zawsze nieodłącznym elementem w moim życiu była muzyka. 

źródło/author

Mecz Łuczniczka Bydgoszcz vs. Cerrad Czarni Radom

Mecz Łuczniczka Bydgoszcz vs. Cerrad Czarni Radom

Bydgoszcz to piękne miasto.. chociaż nie zawsze tak uważałam. Potrzebowałam trochę czasu, by dojrzeć piękno, ale teraz chętnie tam wracam, gdy tylko mam okazję.
Tym razem, głównym celem wyjazdu nie było jednak zwiedzanie!


When the city of lights goes dark, the rest of the World lights up for her...

 Coś mnie podkusiło- mimo wcześniejszej decyzji, że śpię na poddaszu, postanowiłam zejść na dół. Piątkowe wieczory zazwyczaj bardzo się u mnie przeciągają, są różne powody i rzadko zdarza się położyć przed 2. Nie inaczej było tym razem, jednak byłam tak zmęczona, że trochę po północy postanowiłam się przenieść na dół.
Jak zawsze pierwsze co, to włączyłam radio- liczyłam na jakąś dobrą nutę, która pomoże mi się skupić.
Było dokładnie 31 minut po północy, gdy usłyszałam pierwsze informacje... „krwawe zamachy w Paryżu”, później dochodziły kolejne wiadomości.

źródło/author

Postcrossing: Paryż

Postcrossing: Paryż

      Paryż- stolica Francji i miasto wiążące się z licznymi legendami.
To właśnie z tym miastem związani byli najwięksi artyści. 

Każdy z nas zapewne słyszał wiele o tej Europejskiej metropolii i nie jeden z nas tam był.

     Pierwsze skojarzenia- oprócz tych najbardziej typowych miejsc- są zazwyczaj różne. Odnaleźć można tam przedstawicieli naprawdę wielu dziedzin. Poza różnymi nowoczesnymi firmami, miasto słynie przede wszystkim z typowego tylko dla siebie klimatu.

     Wieża Eiffla, Pola Elizejskie, Łuki Triumfalne i liczne Muzea, a do tego charakterystyczny układ uliczek zachęcają do zwiedzania.


Część tych uroków przedstawia otrzymana widokówka.





"NIEMIECKI-15 minut dziennie"- dla mnie najlepsza książka na początku nauki języka niemieckiego!

"NIEMIECKI-15 minut dziennie"- dla mnie najlepsza książka na początku nauki języka niemieckiego!



            Pamiętam pierwszą lekcję niemieckiego w liceum. Można powiedzieć było to straszne! Przyszłam do klasy, gdzie wszyscy niemieckiego uczyli się już w gimnazjum, a część nawet w podstawówce- dla mnie było to pierwsze „spotkanie” z tym językiem, dodatkowo oczywiście materiał realizowaliśmy jako kontynuację nauki.

Każdy chyba może się domyślić, że nie było łatwo jakkolwiek nadążyć za tym, czego wymagano.

Prawdę mówiąc, gdybym miała wtedy wybór, to jako drugi język wzięłabym ponownie rosyjski, ale tym razem nie miałam takiej możliwości. Teraz wiem, że dla mnie wyszło to na plus!

            Przyznam szczerze, że na początku strasznie wojowałam i traktowałam ten przedmiot po macoszemu- nie koniecznie było mi z nim po drodze, jednak wszystko zmieniło się mniej więcej w połowie 1 klasy. Do nauki szkolnej doszły pewne sprawy osobiste, które strasznie zmotywowały mnie i wręcz „zmusiły” do przyswojenia tego języka… jak swojego!

            Zaczęłam uczyć się sama z przeróżnych książek, jednak pierwszą i najlepiej przeze mnie wspominaną jest:
 „NIEMIECKI- 15 minut dziennie”

Postcrossing: Köln- Mistrzowskie miasto, piękna katedra i magia świateł!

Postcrossing: Köln- Mistrzowskie miasto, piękna katedra i magia świateł!

Köln- miasto mi szczególnie bliskie. Wpływ na to ma wiele aspektów, najważniejszymi są szczególnie dwa fakty. Po pierwsze oczywiście położenie w Niemczech, a po drugie związek z takim moim wzorem.. Kimś bardzo szczególnym!

Jest to czwarte co do wielkości miasto Niemiec i największe w kraju związkowym. Jedno z najważniejszych historycznych ośrodków kultu religijnego w Europie. Leży nad Renem. 

Wizytówką miasta i historyczną dominantą jest gotycka katedra (Kölner Dom), siedziba arcybiskupstwa kolońskiego. Uniwersytet w Kolonii (Universität zu Köln) jest jedną z najstarszych wszechnic w Niemczech, w którym kształci się ok. 44 tys. studentów.

Jakże wielka była moja radość, kiedy zobaczyłam w skrzynce pocztówkę z tego miejsca!


Złota Polska jesień- coś pięknego!

Złota Polska jesień- coś pięknego!

     Uwielbiam ciepłe wrześniowe popołudnia.
Czas, gdy nie leje się już żar z nieba, jest naprawdę przyjemnie ciepło, a do tego powoli zaczyna się zmieniać barwa drzew jest niesamowity.

Zazwyczaj w październiku zdarzało się wiele brzydszych dni, jednak w tym roku- a szczególnie w ostatnich dniach pogoda jest naprawdę piękna!

    Dzisiaj wracając po ciężkim dniu w szkole postanowiłam to wykorzystać, wzięłam aparat i ruszyłam na spacer.
Poniżej możecie zobaczyć tego efekty.
Mam nadzieję, że się spodoba.
Pozdrawiam ;)



Magia lata nad wodą- MOJE jezioro!

Magia lata nad wodą- MOJE jezioro!

                Zazwyczaj szukając ciekawego miejsca, gdzie można by spędzić wolną chwilę szukamy czegoś daleko, a nie zauważamy tego co mamy najbliżej.



Kulinarna Środa" :Roladki z kurczaka nadziewane szynką, serem i ketchupem.

Kulinarna Środa" :Roladki z kurczaka nadziewane szynką, serem i ketchupem.


                Dziś zapraszamy na obiad, w roli głównej z roladkami z kurczaka, nadziewanymi szynką, serem i ketchupem:)
Składniki:
  • 1kg  piersi z kurczaka
  • szynka (ok.12plasterków)
  • ser żółty 
  • ketchup
  • mieszanka różnych przypraw (do grosa, do kurczaka, papryka słodka)

               Swoją prace zaczęłyśmy od pokrojenia piersi z kurczaka, oraz rozbicia jej. 



Postcrossing- pocztówki z Pragi.

Postcrossing- pocztówki z Pragi.

Dzisiaj wrzucamy trochę luźniejszy post w którym pokażemy Wam kolejne 2 pocztówki otrzymane w ramach postcrossingu.

Były to dwie- jedna po drugiej- widokówki z Pragi.

Pierwszą otrzymałam od Aleny, która interesuje się m.in. skokami narciarskimi.
"Kulinarna Środa": Sałatka makaronowa z tuńczykiem, kukurydzą i ogórkiem

"Kulinarna Środa": Sałatka makaronowa z tuńczykiem, kukurydzą i ogórkiem

                Najlepsze są dania proste, szybkie do przygotowania i oczywiście smaczne! Takim jest właśnie ta sałatka- przyznam się szczerze, że jest ona na bardzo wysokim miejscu wśród tych ulubionych!

Dzisiaj w ramach „Kulinarnej Środy” chciałybyśmy podzielić się z Wami przepisem na sałatkę makaronową z tuńczykiem, kukurydzą i ogórkami!

              

Kulinarna Środa "Jajecznica z pomidorami"

Kulinarna Środa "Jajecznica z pomidorami"

               Dziś chcemy podzielić się z Wami bardzo szybkim przepisem na śniadanie. Jajecznica gości na naszych stołach od zawsze, jednak my chcemy pokazać Wam naszą wersje ;)




Postcrossing- pocztówka z Mołdawii

Postcrossing- pocztówka z Mołdawii

Cześć. Dzisiaj czas na kolejną część pocztówkowej pasji.

Drugą z pocztówek otrzymanych w ramach postcrossingu była taka bardzo ciekawa karta z Mołdawii.


Szczytno- niewielkie miasteczko, które zaskoczyło!

Szczytno- niewielkie miasteczko, które zaskoczyło!

                Wykorzystując ostatnie ciepłe chwile tego lata postanowiłyśmy wybrać się do Szczytna. 
Na dłuższą wycieczkę czasu nie miałyśmy, jednak nie chciałyśmy przesiedzieć tego dnia w domu.
Według planu, miasteczko to jest kolejnym nowym miejscem odwiedzonym zgodnie z naszym postanowieniem.

                Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że Szczytno jest niewielkim miasteczkiem, w którym nie ma nic ciekawego poza sklepami no i oczywiście najsłynniejszą na całą Polskę Wyższą Szkołę Policji.  Powstała ona w 1990r. i kształci na kierunkach: administracja, kryminologia oraz bezpieczeństwo wewnętrzne.


Trójmiasto w 3 częściach - dzień wyjazdu, tłumy na starówce i panorama miasta. (cz.III)

Trójmiasto w 3 częściach - dzień wyjazdu, tłumy na starówce i panorama miasta. (cz.III)

                Dwa intensywne dni w Trójmieście minęły bardzo szybko. W tym czasie nie miałyśmy ani chwili na nudę, a teraz nadszedł ten najgorszy dzień w którym trzeba było się spakować i wracać do domu... Z akademika musiałyśmy się wymeldować przed 10, jednak do Olsztyna postanowiłyśmy wracać dopiero po 18, co dało nam jeszcze trochę czasu do wykorzystania.
Tym razem chciałyśmy poświęcić go na zwiedzanie.
Mimo faktu, że Gdańsk znam jak własne miasto, spędziłam tam wiele czasu to zawsze znajdzie się tam coś nowego, ciekawego, co zaskakuje!



Trójmiasto w 3 częściach- plaża, morze i kolejny mecz naszej  reprezentacji w ME U18 (cz.II)

Trójmiasto w 3 częściach- plaża, morze i kolejny mecz naszej reprezentacji w ME U18 (cz.II)

Pierwsza noc w akademiku zleciała bardzo szybo. W planach miałyśmy wstać o 4 i pojechać rano nad morze, jednak oczywiście nic z tego nie wyszło. Nawet nie słyszałam jak dzwonił budzik i takim sposobem dzień zaczęłyśmy około 10.

Zjadłyśmy coś na szybko, spakowałyśmy kocyk i bluzy i pojechałyśmy do Gdyni.            Ku naszemu zdziwieniu wszystkie sklepy i lokale były zamknięte…. My tak bardzo zdolne zapomniałyśmy o tym, że to 15 sierpnia- wtedy święto.

Wszystko dookoła było zamknięte, nie kursowała ¾ autobusów miejskich, a my zostałyśmy w zasadzie bez jedzenia…. Na początku trochę nas to zdenerwowało, jednak mimo wszystko nie bardzo się tym przejęłyśmy. I tak na wyjazdach w zasadzie nic nie jemy, bo najzwyczajniej nie ma na to czasu, jednak na szybkiego znalazłyśmy przy dworcu jakiś sklepik w którym kupiłyśmy sobie picie i bułkę na później.

                Stamtąd udałyśmy się z powrotem na skmkę i pojechałyśmy prosto na plażę w Orłowie.



MŚ U21 w Siatkówce- Meksyk 2015

MŚ U21 w Siatkówce- Meksyk 2015

                Liczne sukcesy zarówno seniorskiej jak i młodzieżowej kadry w ostatnim czasie pokazały klasę naszych siatkarzy, a dziś zaczyna się kolejny turniej w którym mamy szansę zaprezentować się z jak najlepszej strony.

źródło: cev.lu

Nowy tydzień niesie zmiany- najważniejszy plastik w życiu! ;D

Nowy tydzień niesie zmiany- najważniejszy plastik w życiu! ;D

                Zaczyna się nowy tydzień- już teraz w pełni szkolny. Dla większości jest to tylko kolejny, zwyczajny wrześniowy poniedziałek niewyróżniający się w zasadzie niczym. Dla innych być może jest to początek czegoś nowego- nowa praca, nowa szkoła czy przeprowadzka, a może jeszcze coś innego. Być może jest tu osoba, która ten dzień również traktuje wyjątkowo- tak jak ja! Mam nadzieję, że właśnie tak jest! ;)

                Większość twierdzi, że poniedziałek nie może być fajny- ja dzisiaj chciałabym stwierdzić inaczej! Ten rozpoczynający się tydzień będzie w jakimś stopniu całkowicie inny od wszystkich wcześniejszych w moim życiu… można powiedzieć, że z nowym tygodniem w dorosłość!
5 września 18 lat temu w Olsztyńskim szpitalu zachciało mi się na świat… Wtedy zaczęła się pisać taka, a nie inna historia ze mną „w roli głównej”.

Niby takie rozmyślania mogą wywoływać mieszane uczucia, uderza fakt biegnącego czasu- jeszcze tak nie dawno było się małym beztroskim dzieckiem, pamiętam jak dmuchałam świeczki na torcie na 10 urodziny- wydaje się jakby to było wczoraj… a minęło już tyle czasu!

Od czasu gimnazjum zaczęłam żyć całkowicie po swojemu i do dzisiaj bardzo dobrze mi z tym. Jeśli popełnia się błędy trzeba za nie płacić- mówią, ja mówię- bardzo dobrze. Wiele mnie to nauczyło, zbudowało to jaką jestem teraz i jestem wdzięczna moim rodzicom, że pozwolili mi je popełniać, a później nie chronili mnie przed odpowiedzialnością. Każdego dnia czerpię z tego co narozrabiałam i co dzięki temu mogłam dostrzec.

Mówią, że 18 to nie wszystko, że dowód nic nie znaczy i ja się z tym zgadzam w 100%!
Dla mnie również znaczy on tyle, co możliwość spokojnego przekroczenia granicy.
Jest jednak inny „plastik”, na którym zależało mi najbardziej na świecie… być może część z Was od razu domyśliła się, o co chodzi, innym być może nawet nie przyszło to do głowy… PRAWO JAZDY!

                Od małego spędzałam niezliczone godziny w aucie. Poza halą- można powiedzieć był to mój drugi dom! Wyjazdy do rodziny, dojazdy do szkoły, wypady ze znajomymi czy inne okazje. Kiedy tylko się dało! Uwielbiałam po szkole biec do taty do pracy i jeszcze chociaż trochę czasu z nim pojeździć.
Dziennie wychodziło nawet koło 4 godz. w aucie!

Z każdy przejechanym kilometrem zagłębiałam się w to bardziej. Podobało mi się to co widziałam z okien, wolność którą czuje się z każdym kilometrem więcej na liczniku, powiew wiatru na ręce wystawionej przez boczną szybę… Potrafiłam włączyć radio, na desce wystukiwać rytm muzyki i dopytywać o kolejne szczegóły. Tak biegł czas, widząc jak wiele przyjemności jazda daje tacie, moja pasja stawała się coraz silniejsza. Można powiedzieć, że pasję do aut dostałam w genach!
Krótkie trasy już nie wystarczały, chciało się więcej i więcej- najszczęśliwsza byłam na odcinkach 150-200km i ekspresówkach. Tam dopiero czuje się magię!

                Oprócz taty pojawiali się w moim życiu kolejni ludzie, którzy kochali auta, kochali prędkości, ale także rajdy. Mniej lub bardziej ważni. Również Ci najważniejsi, którzy mieli totalnego bzika na tym punkcie. To od nich łapałam coraz większego „bakcyla”, ale także czerpałam nowe wiadomości.

Ostatnio tak naprawdę zauważyłam ile więcej wiem. Jak bardzo zmieniłam swoje postrzeganie samochodów- chociażby na ulicy. Podoba mi się to. I to bardzo!
Mogę rozmawiać o tym godzinami- może nie jest to jakaś profesjonalna rozmowa (na pewno nie techniczna dotycząca budowy), jednak swoje już wiem!
To wszystko doprowadzało do jednego- chciałam mieć własne prawko, później marzy mi się licencja rajdowa, jednak to niestety trochę kosztuje…         
                Jeśli o czymś marzy się długi czas to i strasznie czeka się na możliwość realizacji. To było takie moje wielkie marzenie- od dobrze ponad roku odliczałam dni, gdy w końcu będę mogła zapisać się na kurs, a gdy dzień ten w końcu nadszedł byłam naprawdę przeszczęśliwa z samego faktu, że jestem już tak blisko tego marzenia!

Skorzystałam z pierwszego możliwego terminu w jakim przepisy pozwalają zacząć kurs- jeszcze Pan w urzędzie dopytywał co mi się tak spieszy, że tak od razu składam papiery… Cała ja! Okazało się, że byłam najmłodszą w starostwie na kursie. Lubię „pobijać rekordy”. ;)
Mówili mi, że jestem za młoda, że nic nie wiem, ale swoje na drodze przeżyłam, swoje widziałam. Nie chciałam też czekać ani dnia dłużej!

Wykłady w trybie weekendowymminęły bardzo szybko i po dwóch tygodniach miałam teorię za sobą. Gdy ustalałam termin pierwszych jazd byłam tak szczęśliwa, że prawie co płakałam, a wsiadając po raz pierwszy do auta w końcu poczułam to wymarzone uczucie!

Byłam wolna. Ja, auto i droga przede mną. Wtedy zaczął się cudowny okres. Odpalając silnik znikało wszystko. Wszystkie problemy, choroby i inne niedogodności. Nic się nie liczyło! To było to na co tak długo czekałam! Nie ważne remonty, rozkopane całe miasto- nawet to nijak nie przeszkadzało!

Jazdy minęły jak z bicza strzelił. Egzaminy z teorii, potem jazdy…
Upragniony „POZYTYWNY”!


Postcrossing- pierwsza pocztówka z Białorusi

Postcrossing- pierwsza pocztówka z Białorusi

Jakiś czas temu pisałyśmy kilka słów o idei postcrossingu. (KLIK)

Dzisiaj chcemy zaprezentować pierwszą z pocztówek jaką otrzymałam przez tą stronę.
Jej nadawca pochodził z Białorusi.
Kartka jest "zaproszeniem" na Mistrzostwa Świata w hokeju, które się tam odbywały.

Nadawca nie napisał zbyt wiele o sobie.
Jedynie przywitanie po angielsku i białorusku, więc nic więcej na jego temat nie wiem...
Mimo to bardzo miło było otrzymać taką pocztówkę!


Żywiec- mini zoo

Żywiec- mini zoo

Żywiec ma wiele urokliwych miejsc, jednak być może niewielu z Was wie, że znajduje się tam również mini zoo.

Położone jest na obrzeżach parku miejskiego. Nie jest wielkie obszarem, jednak można tam naprawdę przyjemnie spędzić wolny czas, a i bardzo miło się tam wraca!

Za główne atrakcje można uznać stadninę koni, hodowlę danieli, kóz, różnych ptaków, owiec czy królików.
Wszystko mieści się blisko siebie i w zasadzie można to zobaczyć w przeciągu tak kilkunastu minut jak i w ponad godzinnych wycieczkach.

Zoo otwarte jest dla wszystkich zwiedzających, wstęp jest darmowy.

My zaczęłyśmy od kóz, owiec i innych rogatych, których zagrody znajdują się tuż przy wejściu.



Żywiec- Park Miniatur

Żywiec- Park Miniatur

Po ostatnich postach z Żywca dzisiaj chcemy pokazać Wam coś bardziej szczegółowego.

Podczas jednego ze spacerów w parku zdecydowałyśmy się zajść do znajdującego się tam parku miniatur.



Kulinarna Środa: Kotleciki żużu

Kulinarna Środa: Kotleciki żużu

          Od dawna chodził za nami pomysł by na obiad zrobić coś nowego.. i tak oto postanowiłyśmy przygotować, tak bardzo zachwalane przez innych kotleciki żużu.


Postcrossing- wprowadzenie w świat pocztówkowej pasji

Postcrossing- wprowadzenie w świat pocztówkowej pasji

Dzisiaj coś zupełnie nowego!
Dla odmiany i urozmaicenia postanowiłyśmy pokazać Wam pewien projekt który bardzo lubimy! 
Być może część z Was już o tym słyszała, część nie. Postaramy się jak najlepiej przybliżyć tą ideę.




Jest to serwis społecznościowy przy pomocy którego możemy wymieniać się pocztówkami z innymi użytkownikami na całym świecie.

Piłka ręczna- trochę ode mnie.

Piłka ręczna- trochę ode mnie.

                Wszystko zawsze ma jakiś swój początek. Moja przygoda z piłką ręczną zaczęła się jak byłam jeszcze małym dzieckiem. W moim domu zawsze przy większych imprezach oglądało się mecze- szczególnie jeśli chodziło o gry zespołowe, one dominowały.

                W pierwszej klasie podstawówki zaczęło się coś więcej. Pamiętam jak w ramach zabawy braliśmy gumowe piłki i rzucaliśmy się nimi grając w zbijaka, później były pierwsze „mecze”,  bardzo to lubiłam. Lubiłam kontakt z piłką- dawało mi to naprawdę wiele radości.

Czas wtedy nie leciał aż tak szybko jak teraz, jako dziecko wszystko odbierało się zupełnie inaczej, zupełnie inaczej patrzyło się na świat, teraz wracam wspomnieniami do tamtego okresu i dostrzegam fakty o których wtedy nawet bym nie pomyślała.


Orłowski klif i Gdańska starówka.

Orłowski klif i Gdańska starówka.

Było już kilka wpisów w których pokazałyśmy Wam miejsca przez nas odwiedzane, a dziś przyszedł czas na coś szczególnego.
Szczególnego dla nas!
                Jakie znaczenie mają dla nas Niemcy i piłka ręczna opiszemy przy innej okazji, bo to jest kwestia na później i na zupełnie oddzielne wpisy, jednak przyznać trzeba, że i jedno i drugie od zawsze miało kluczowy wpływ na moje życie!

                Nasz pierwszy wspólny wyjazd spowodowany był właśnie meczem naszych szczypiornistów. Pamiętam jak dowiedziałam się, że NIEMCY grają w GDAŃSKU. Na szybko kombinowanie, a podczas jednej z rozmów spontaniczne pytanie „jedziemy?” i szybka odpowiedź „jedziemy!”.

Dziś jednak nie będzie relacji z meczu. Jako, że mam stosunkowo blisko do Trójmiasta postanowiłyśmy wykorzystać ten czas jak najlepiej i jeszcze trochę pozwiedzać.

Kulinarna środa: Spaghetti

Kulinarna środa: Spaghetti

Po przerwie wracamy do Was z naszym cyklem "Kulinarna środa".

W ostatnim czasie wypróbowałyśmy kilka przepisów którymi chciałybyśmy się podzielić. Dziś czas na pierwszy z nich, a będzie to przepis na spaghetti.


Wakacje!

Wakacje!

Witajcie ;)
                Nadszedł bardzo wyczekiwany przez Nas wszystkich czas… WAKACJE!
( no prawie, jeszcze dwa zaliczenia i również ja powiem że mam wakacje ;p )
Gdynia- Orłowo

Kulinarna Środa- koktajl bananowo -truskawkowy

Kulinarna Środa- koktajl bananowo -truskawkowy

Cześć!
Mimo, że dzisiaj już czwartek wrzucamy kolejny post z serii "Kulinarna Środa".
Jako, że lato w ostatnich dniach daje o sobie znać, dzisiaj coś orzeźwiającego.
Wczoraj naszła nas ochota na lekki koktajl owocowy, a dziś podzielimy się nim z Wami.
"Koktajl bananowo- truskawkowy"

Rezonans magnetyczny- jak wygląda badanie oraz dlaczego nie warto się go bać.

Rezonans magnetyczny- jak wygląda badanie oraz dlaczego nie warto się go bać.

Cześć! ;)

Każdy z nas miał już robionych zapewne wiele badań, od tych drobnych po te znacznie poważniejsze.

Moim zdaniem najgorsza jest niewiedza. Niepewność tego co nam będą robić, więc dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć trochę badanie rezonansem magnetycznym, które często oznacza się skrótami MR lub MRI.

Zapraszam Was również na stronę : drogadosiebie.pl/rezonans-magnetyczny/
Tam znajdziecie jeszcze więcej różnorodnych informacji!

źródło: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku

Kulinarna środa: „Sałatka z kurczakiem, makaronem i mozzarellą”

Kulinarna środa: „Sałatka z kurczakiem, makaronem i mozzarellą”



„Kulinarna środa”
Witajcie! ;)
            Chcemy zaprosić Was na nasz nowy cykl. Środa będzie dniem, w którym chcemy podzielić się z Wami naszym talentem kulinarnym ;)


Nasza przygoda z gotowaniem rozpoczęła się bardzo niewinnie. Żadna z nas nie umie gotować, żadnym Master Chefem raczej nie zostanie, ale razem potrafimy zrobić coś naprawdę dobrego- zazwyczaj ze składników które każdy z nas używa niemal na codzień. 
 Nie umiemy trzymać się ściśle żadnego przepisu, to przyznajemy od razu. Zawsze dodamy czegoś więcej, proporcje zamienimy, wymienimy produkty na te bardziej nam pasujące.
Lubimy improwizować, szczególnie w kuchni, takie już po prostu jesteśmy.

Nie zamykamy się na żadną kuchnie, nie boimy się żadnych smaków. Robimy rzeczy proste, łatwe, a czasami i takie co zajmują nam połowę dnia. Zwracamy uwagę na smak jak i również wygląd naszych potrawach, muszą być kolorowe!

Wszystkie pojawiające się tutaj przepisy będą przez nas sprawdzone, przetestowane, wielokrotnie modyfikowane. Każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Pomysłów mamy wiele (znajdziecie je w zakładce „Wyzwania kulinarne”) teraz musimy znaleźć czas na ich realizację ;))


W premierowym wpisie z tego cyklu zapraszamy Was na naszą ulubioną....



„Sałatkę z kurczakiem, makaronem i mozzarellą”



Copyright © 1001Podróży , Blogger