Slider

Polecane - wpisz "nie" jeśli nie chcesz tego gadżetu

Muffiny gruszkowe z miodem.

Muffiny gruszkowe z miodem.

Niejednokrotnie Wam już wspominałam, że bardzo lubię wszystkie pory roku. Każda z nich oferuje nam coś innego- również kulinarnie.
Wiosna to przede wszystkim truskawki, lato jest wysypem sezonowych owoców, a jesień... dla mnie jesień, to czas spędzony w sadzie. Wiąże się ona przede wszystkim ze zbiorem jabłek i gruszek. Zarówno jedne, jak i drugie baardzo lubię, jednak z racji, że gruszek zawsze było mniej ich smak był bardziej wyjątkowy.



Deszczowa Chorwacja- obrazki, których nie zobaczysz w katalogu biura podróży!

Deszczowa Chorwacja- obrazki, których nie zobaczysz w katalogu biura podróży!

"Grunt żeby było ciepło, żeby były piękne widoki i duuuużo słońca"- takie były założenia na nasz ubiegłoroczny urlop. To wszystko mieliśmy mieć wręcz pewne nad Adriatykiem!

Przed wyjazdem nasłuchałam się, że latem w Chorwacji to w zasadzie nie pada, a jak już przychodzi jakiś deszcz, to chwila moment, 15 minut i wszystko mija- nawet nie ma sensu zwijać się z plaży. Będzie ciepło, będzie pewna pogoda, napływacie się w morzu, wyleżycie na plaży mówili. Tak miało być. Prawie idealnie! Ale los w tym przypadku zagrał nam trochę na nosach!


Mocno jagodowe muffiny -> owocowe pieguski.

Mocno jagodowe muffiny -> owocowe pieguski.

Przełom czerwca i lipca, to wysyp sezonowych owoców. Pojawiają się one nie tylko w naszych ogródkach, ale również w pobliskich lasach.
Od dziecka zbierałam jagody i uwielbiam ich smak, więc nie mogłabym nie upiec z nich pysznych muffinek, które nie dość, że bardzo proste, to jeszcze tak smakowicie wyglądają!

Spacer wśród Jezior Plitwickich.

Spacer wśród Jezior Plitwickich.

Bliskość natury, malownicze krajobrazy, liczne wodospady i jeziora krasowe, każdego roku przyciągają do Plitwic tłumy turystów.
Nas też udało się skusić na te widoki, których wcześniej naoglądaliśmy się w internecie.



Bez cienia wątpliwości, Park Narodowy Jezior Plitwickich jest jedną z największych atrakcji turystycznych Chorwacji, ale także jedną z bardziej znaczących na całych Bałkanach. Moją opinię o tym miejscu zaprezentowałam Wam już -> TUTAJ, jednak dzisiaj zapraszam na bardziej szczegółowy post, opisujący- a przede wszystkim obrazujący- wszystko to, czego w czasie naszej wizyty doświadczyliśmy

Dojazd i parkowanie

Park jest dobrze skomunikowany z pozostałymi częściami kraju, więc szczególnie jadąc samochodem, na pewno nie będziecie mieli problemów z dotarciem na miejsce.
Parking oczywiście jest płatny, jednak do dyspozycji mamy naprawdę duży teren, gdzie możemy zostawić nasze auto, co niestety często wiąże się po prostu z długim spacerem do kas, a później z szukaniem pojazdu wśród lasów- warto dobrze zapamiętać trasę, którą się przyszło ;)

Na szlaku

Po zakupie biletów, od razu ruszyliśmy w kierunku pierwszej stacji, z której specjalna kolejka miała przewieźć nas do punktu prowadzącego na szlak. (Ta kolejka, to taki pociąg... na kołach!) 
Co prawda nie bez problemów z dotarciem, ale tuż po wejściu na drewniane kładki, Plitwice uraczyły nas takimi widokami:



Jezioro, dużo zieleni, odbijające się w tafli wody drzewa i czysta woda, w której mogliśmy obserwować pływające ryby. Jeśli chodzi o widoki- było przyjemnie, a ja czekałam na więcej!


Później zaczęły się problemy z oznaczeniami na szlaku i zamkniętą trasą- nie mieliśmy szansy dokończyć wycieczki wcześniej obranym szlakiem, więc ruszyliśmy w innym dostępnym kierunku.

Po drodze mijaliśmy kolejne drewniane kładki, przechodziliśmy przez gęsty zielony las i wśród szumiących wodospadów.




















Z góry mogliśmy podziwiać charakterystyczny dla tego miejsca kolor wody oraz kolejne ukształtowane przez naturę malownicze krajobrazy.







I taki kolor wody:








Jednym z ostatnich elementów zwiedzania, był rejs statkiem po jeziorze.



Spieszyliśmy się na szlaku by być o czasie, bo jak się dowiedzieliśmy w międzyczasie, ostatni kurs odpływał o 19. Gdybyśmy nie zdążyli, czekałaby nas zapewne dłuuuuga wędrówka na drugą stronę jeziora!
Akurat w przypadku rejsu, po wszystkich wcześniejszych niedogodnościach, byłam pozytywnie zaskoczona organizacją. Stateczki kursowały często, starano się na bieżąco rozładować ciągnącą się kolejkę, a jednocześnie każdy z nich nie był przepełniony do granic możliwości.

Po zejściu na ląd, po około 7 godzinach w parku, ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Niestety, w bardzo dużej części przez oragnizację, nie byłam już w takim zachwycie tym miejscem, jak przed przyjazdem.

Praktycznie

W czasie zwiedzania, na terenie parku mamy dostęp m.in. do kilku punktów gastronomicznych, informacji turystycznej oraz sklepu z licznymi pamiątkami z tego miejsca.
Oczywiście przy zakupie biletów, swobodnie porozumiecie się po angielsku, ale także z niemieckim nie ma problemu! 
Bilety za parkowanie opłaca się zarówno w okienku, jak i specjalnych automatach do tego przeznaczonych. 

Szlaki co prawda są oznaczone i jak czytałam wcześniej, podobno ciężko się tam zgubić... o ile nie traficie akurat na zamknięte trasy- wtedy z tymi oznaczeniami bywa różnie. Czy jest na to jakaś rada? Nie wiem, czy drukowana mapka by Wam wiele pomogła. Warto podpytać wtedy spotkanych na szlaku- być może oni doszli w dane miejsce i innego punktu początkowego, niż Wy. ;)

Opłaty

Cena biletów znacząco zmienia się w trakcie roku- oczywiście najwięcej przyjdzie nam zapłacić w szczycie sezonu, czyli od 1 lipca do końca sierpnia (bilet normalny 250 kun, studencki 160 kun), sporo tańsze są już bilety w okresie 1.04-30.06 oraz 1.09-31.10 (odpowiednio 150/100 kun), a tak naprawdę tanio jest dopiero w okresie zimowym (55/45 kun za bilet)

Dodatkowo musimy doliczyć opłatę za parking, która w przypadku osobówki wynosi 7 kun za godzinę.

Więcej informacji o aktualnych cenach znajdziecie tutaj -> KLIK

Dajcie znać, czy Wam się podoba i co dla Was jest najważniejsze przy zwiedzaniu tego typu miejsc ;)
Jeziora Plitwickie- zachwyt czy rozczarowanie?

Jeziora Plitwickie- zachwyt czy rozczarowanie?

W każdym przewodniku po Chorwacji i na każdej stronie typu "co zobaczyć w Chorwacji"- Jeziora Plitwickie zapewne ujęte będą jako punkt obowiązkowy! Malownicze krajobrazy, krasowe jeziora i liczne wodospady.
Park, który został doceniony przez UNESCO, wpisem na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego.

źródło

Autem do Chorwacji. Subiektywny poradnik.

Autem do Chorwacji. Subiektywny poradnik.

Wakacje rozpoczęły się na dobre. Lipiec już się z nami powitał, więc sezon urlopowy również w pełni. Dzisiaj trochę dla zmotoryzowanych, a przede wszystkim dla tych, którzy postanowili spędzić swoje wakacje nad Adriatykiem i wybierają się tam własnym autem. Krótki przewodnik praktyczno- subiektywny. ;)

źródło

Copyright © 1001Podróży , Blogger