Pomnik Małego Powstańca. Pomnik burzliwej historii stolicy!

Warszawska starówka skrywa wiele sekretów. Niesie ze sobą historię. Była ona zarówno piękna i kolorowa, jak i okrutna oraz czarno-biała. Są na niej miejsca mniej i bardziej wyjątkowe. Znajdziemy tam wiele pomników i oznak pamięci, o burzliwych czasach, które ją dotknęły.


O tym czy i dlaczego warto zobaczyć Warszawską starówkę pisałam już TUTAJ
Dzisiaj krótko: pośród wszystkich kolorowych kamienic, starych murów i placów skupiłam się na Pomniku Małego Powstańca oraz Barbakanie. Dlaczego? Ponieważ zna je każdy! Od malutkich dzieciaczków, po ludzi, którzy przeżyli po dwie wojny albo i więcej.
Można nie kojarzyć kościoła św. Anny, Krakowskiego Przedmieścia, ale kto nigdy nie słyszał o Pomniku Małego Powstańca? Kto nie ma z nim konkretnych skojarzeń?

Barbakan


Barbakan został wzniesiony jako część murów obronnych około 1548 roku. Jest to swojego rodzaju przejście pomiędzy Starym a Nowym Miastem.
Obecnie w sezonie letnim, w Barbakanie można oglądać wystawę Muzeum Warszawy, poświęconą Staremu Miastu i murom obronnym.

Spacerując w okolicach Barbakanu, np. murami możemy m.in. rzucić z góry okiem na Powiśle czy kolorowe kamienice.















POMNIK MAŁEGO POWSTAŃCA


Byliście kiedyś w harcerstwie? Mnie to wszystko jakoś ominęło, jednak z harcerzami miałam sporo wspólnego. To właśnie z harcerstwem związany został ten pomnik.

Rzeźba przedstawia kilkuletniego chłopca w za dużym, opadającym na jego czoło hełmie, ogromnych butach i za długim płaszczu z pistoletem maszynowym w rękach, upamiętnia najmłodszych uczestników Powstania Warszawskiego.
Wszystkie dzieci, które walczyły przeciw wrogowi w 1944 roku. 
Pomnik został odsłonięty 1 października 1983 roku przez harcerza- powstańca Jerzego Świderskiego, który również jako 14-latek był uczestnikiem tych wydarzeń, pełniąc rolę łącznika pod pseudonimem „Lubicz”.
Kopia pomnika znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Często- szczególnie przez zagranicznych turystów- pomnik odbierany jest bardzo dosłownie. Jako pamiątka dzieci, którzy z bronią walczyli w czasie powstania, jednak w rzeczywistości najmłodsi nie byli dopuszczani do broni, która i tak była bardzo trudno dostępna i służyła starszym.
Oni przejmowali wiele innych zadań, które były niemniej znaczące w obronie stolicy.
Pełnili rolę łączników, sanitariuszów, czy chociażby zajmowali się małym sabotażem, który miał skutecznie utrudnić życie okupantom.

W wakacje strasznie ciężko przebić się przez tłumy tak, żeby móc na spokojnie zobaczyć coś więcej, ale szczególnie te okolice, aż biją historią tego miasta.
Na zobaczenie wystawy w Barbakanie nie starczyło mi czasu, ale przeglądając opisy i zdjęcia z tego miejsca, chętnie się skuszę przy kolejnej wizycie z odrobiną wolnego czasu.

Przyznaję. Historia jakoś szczególniej interesowała mnie tylko i wyłącznie w podstawówce. A i to za dużo powiedziane. Po prostu byłam z niej dobra, i tyle! Ogólnie to zdecydowanie nie moja bajka i coś na co chciałabym poświęcać swój wolny czas, jednakże uważam, że jakieś podstawy każdy powinien znać. Każdy powinien orientować się w sytuacji. Nie musi być to wiedza specjalistyczna, ale dzięki takim pomnikom i historiami z nimi związanymi, łatwiej jest pamiętać o ważnych wydarzeniach.


A Wy? Lubicie historię? Jesteście w niej dobrze zorientowani, czy raczej niekoniecznie?

P.S. Mam nadzieję, że do Was wszystkich zajrzał dzisiaj Mikołaj. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger