Punkt widokowy na XXX piętrze Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Pałac Kultury i Nauki – 30 piętro, czyli punkt widokowy górujący nad stolicą.


PKiN to jakże charakterystyczna pamiątka komunizmu w naszym kraju. Urodą nie powala na kolana, jednak zdecydowanie jest symbolem minionych czasów, który w Polsce zna chyba każdy.
Widoczny z większości miejsc w mieście, jest jednym z najbardziej charakterystycznych punktów turystycznego „must see” w stolicy.

Pałac Kultury widzimy wszędzie, a sprawdzaliście co widać z samego PKiN?
Uwielbiam punkty widokowe, więc oczywistym było, iż mogę odpuścić sobie wszystko, ale nie taras na 30 piętrze!

Już przed wejściem napotkałam tłumy turystów i czekające wycieczki szkolne, które bądź co bądź, nie są najlepszym towarzystwem do spokojnego podziwiania okolicy.
Ja nie miałam wyboru. Terminarz naglił.
Kupiłam bilet (który niestety do najtańszych nie należy) i czekałam na wjazd. Czekałam.. i czekałam.. i czekałam! Przede mną 3 wycieczki, więc kolejka ciągnęła się w nieskończoność.
Już trochę zrezygnowana, oswajałam się z myślą, że jeszcze pół godziny i będę musiała zrezygnować z tej atrakcji, ale w końcu udało się wsiąść do windy, która w mgnieniu oka zawiozła nas na 30 piętro!

Pierwsze wrażenie? Cholerka, wysoko tutaj!
Metalowe kraty zabezpieczające okna trochę przeszkadzały w idealnym odbiorze widoków, jednak nie są one jakoś wyjątkowo nieznośne. (A dla mnie były nawet przyjazne- dzięki nim, było mi zdecydowanie łatwiej spojrzeć w dół!)






Okolica zmienia się wraz ze stroną miasta na którą patrzymy.
Niekiedy krajobraz jest tak różny, że można zacząć się zastanawiać, czy wciąż jesteśmy w jednym i tym samym mieście!











Na górze rozstawione były leżaki, można więc odpocząć, a także kupić sobie coś smacznego do jedzenia, bo z tego co zauważyłam funkcjonowała tam chyba jakaś kawiarenka.

Pomimo niesamowitych kolejek i ceny biletu, uważam, że warto obejrzeć Warszawę z właśnie takiej perspektywy!
Jeśli tylko kiedyś wpadnie mi coś w tej okolicy i będę miała wolną chwilę, to chciałabym odwiedzić jeszcze raz miejsce po zmroku i zimą.
Zobaczymy jak i kiedy te plany się spełnią ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger