Helskie Fokarium. Główna atrakcja Helu.

Fokarium to obecnie jednak z głównych atrakcji Helu. Jaka jest jego historia? Tak naprawdę wszystko zaczęło się 25 lat temu. 


W 1992 roku, na plaży w Juracie, znaleziono ranne focze niemowlę. Już wtedy, w Helu funkcjonowała Stacja Morska UG, gdzie też przewieziono małą foczkę. Gdy tylko Balbin wrócił do zdrowia, stał się atrakcją wśród turystów.


Dzięki temu rozbudowano budynek fokarium i powiększono focze stado. W 1999 roku otwarto fokarium.
Przez te wydarzenia, historia tego miejsca zaczęła pisać się na zupełnie nowych kartach. Ciekawość i chęć obserwowania życia tych morskich ssaków zwyciężyły!
W 1999 roku otwarto fokarium. Nie zapominajmy jednak, że jego głównym celem jest leczenie fok i dbanie o ten gatunek, a nie tylko "pokazywanie" ich turystom. ;)













Obecnie, w sezonie, każdego dnia do fokarium przybywają tłumy turystów; wycieczki szkolne, rodziny z dziećmi, pary i podróżujący w pojedynkę.
My również planując nasz wypad, zapisaliśmy Helskie Fokarium, jako punkt obowiązkowy!

Czas na plaży zleciał nam tak szybko, że przegapiliśmy godziny karmienia (przed wyjazdem warto sprawdzić je dokładnie, na stronie fokarium), jednak mieliśmy więcej szczęścia i rozumu!
Akurat w czasie, gdy oglądaliśmy foki, obsługa czyściła baseny i zrobili chyba jakieś dokarmianie.






Naprawdę jest to niesamowity spektakl. Foki, w zamian za otrzymanie ryby, są w stanie wykonywać przeróżne sztuczki!

Ale, ale. Nie zapominajmy, że te „słodkie foczki” to wciąż dzikie zwierzęta. I gryzą!


Takie zachowania można zaobserwować szczególnie podczas karmienia, gdy jedna dostanie dodatkowy przysmak, a inna nie.


Jeśli nacieszyliśmy już oczy widokiem żywych ssaków, warto poczytać trochę teorii. W koło znajdziemy liczne plakaty i tabliczki, przybliżające fakty i ciekawostki z życia fok.
Czasami również są to smutne historie, szczególnie o nie zawsze dobrym współistnieniu dzikich zwierząt i morskiej działalności człowieka.




Miłego weekendu. Mam nadzieję, że u Was również przepiękna pogoda! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger