FOTOGRAFICZNIE: Miesiąc z życia ślicznego kociaka.

Cześć Kochani!
Dzisiaj post z cyklu #Fotograficznie. Chciałabym Wam kogoś przedstawić. Maleńką, puchatą kuleczkę, o wielu ślicznych kolorach układających się w niepowtarzalny wzór. Jest wyjątkowy, dokładnie tak jak ona sama!


Jak miała kilka dni, strasznie piszczała, gdy tylko kotka wychodziła poza koszyk. I była głodna. Zawsze! Baaardzo głodna, szczególnie akurat wtedy, gdy miała zostać na chwilę bez swojej kociej mamy. Wtedy zaczęłam nazywać ją "Głodzilla", chociaż to nie było dla niej docelowe imię. Za ładna na nie! Takie tymczasowe, żeby nie była kolejnym "Małym".

Przyjrzyjcie się tym łapkom. Jedna biała z czarną plamką, a druga czarna z białą plamą. Oczka, prawie jakby była z nimi u kosmetyczki!
Podobnie kolorowe kotki już mieliśmy laaaaata temu, ale nigdy tak!
Sami zobaczcie jaka śliczna!

























Dzisiaj minął dokładnie miesiąc i jeden dzień odkąd była u nas... dokładnie tyle miała. I już jej nie ma. Rano, gdy się obudziłam już nie żyła. Tak po prostu. Mały kluseczek, któremu wczoraj nic nie było, któremu wczoraj obmyślaliśmy jakieś pasujące imię, dzisiaj zniknął z naszego domu. I jest cholernie pusto. Prawie jakby zniknęło małe dziecko! Sama dalej nie mogę w to uwierzyć. Jeszcze wczoraj i kilka dni temu robiłam jej te zdjęcia. Za każdym razem jak na nie patrzę to zalewam się łzami. I tak cały dzisiejszy dzień.
Tak, jestem słaba w tych kwestiach. Jak już się przywiążę do jakiegoś zwierzaka to cholernie cierpię, gdy coś jest nie tak. Tym razem jakoś jeszcze bardziej!
Ale była naprawdę śliczna. I wyjątkowa! Niewiele wcześniejszych maluchów tak skradło moje serce. Kociak przeciekawy świata. Obserwowała co się dookoła niej dzieje. Próbowała chodzić i całkiem nieźle jej wychodziło. Do tego ta wyjątkowa- puchowa siorstka.
Zostawiam te zdjęcia tutaj, żeby została w pamięci. Być może nie tylko mojej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger