Iluminacje świetlne w Parku Oliwskim. Zimowy akcent.

" Bądź iskierką światła dla świata, który jest twoim otoczeniem."
~Helmut Thielicke


Światło. W każdym wydaniu niesie ze sobą coś magicznego.
Czasami jest to zapalona świeczka, czasami oświetlony budynek, innym razem łuna nad miastem bądź błysk pioruna. W każdym z tych przypadków- i nie tylko- uwielbiam oglądać.. światło.

 
Słysząc wieści o uruchomieniu iluminacji świetlnych w Parku Oliwskim w Gdańsku- wiedziałam, że postaram się tam zawitać, chociaż na krótką chwilę! I w momencie, gdy myślałam, że już nic z tego nie będzie, bo właśnie rozpoczynał się ostatni tydzień stycznia… przypadek sprawił, że się udało. Zrządzenie losu!

Wysokość świetlnej kurtyny była naprawdę imponująca. 


Był piątkowy wieczór, więc ludzi było sporo. Spacerowało się przyjemnie. Największe mrozy już ustały i opatuleni w czapki i szaliki oraz gruube kurtki, podbijaliśmy kolejne zakamarki parku. 

Po przejściu przez świetlny „tunel”, podziwiać można było jeszcze przeróżne oświetlone formy grzybów, fontann i niskie krzaczki przybrane w świecące lampeczki.
Dzieci miały tam niesamowitą zabawę. Ganiały we wszystkich kierunkach, próbując dotknąć chyba każdej lampki z osobna!









Moja opinia? Kurtyna wywarła na mnie bardzo bardzo pozytywne wrażenie.
Ogólnie jestem zadowolona, że jednak udało mi się dotrzeć przez końcem. Jeśli tylko będzie taka okazja- za rok chętnie wrócę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger