Odkrywając Mazury: Wężówka i Gawliki Małe. Ucieczka w kierunku natury i niezakłóconego spokoju!

            Cudowne, kręte Mazurskie drogi mnie naprawdę zaskoczyły! 
Uwielbiam szczególnie te szybsze trasy, ale zakręty mają swój urok- szczególnie, jeśli nawierzchnia jest wręcz idealna!
Dawno nie zapuszczałam się tak daleko na wschód kraju, więc byłam bardzo pozytywnie zaskoczona! Szczególnie, że po sezonie nie utkniemy w korku!

Przystanek w Bystrych <KLIK> pozwolił naładować się na dalszą drogę.
Mijały kilometry, aż do Wydmin. Tam kolejny postój i „zwiedzanie okolicy”, a później kierunek Wężówka.




Jest to maleńka miejscowość. Kilka domów, gdzie widać więcej zwierząt niż ludzi.
Wszyscy młodzi i ci, którzy mieli możliwość powyjeżdżali, to do Giżycka, to do Olsztyna, Białegostoku, Ełku, Warszawy... i dalej!
Może nie ma tu wykwintnych restauracji, 5* hoteli czy parków rozrywki, ale jeśli potrzebujecie uciec choć na chwilę od zgiełku to naprawdę polecam.

Idealne miejsce na relaks i dłuugie spacery!
(nocleg znajdziecie już od 15zł!!)

Powiem Wam, że tu panuje zupełnie inny klimat. Jakby czas się zatrzymał. 
Małe wiejskie domki, pola, lasy.. wręcz niezakłócony spokój. Nie ma pędu, tłumów na ulicach, wielkiego ruchu na drogach.
Fajne oderwanie od rytmu wielkiego miasta, zaczerpnięcie odrobiny spokoju!








We wsi rośnie również pomnik przyrody-wieeeelki dąb (zdaje się przy dawnej szkole).



A trochę dalej pilnował śliczny kot!



Później 2 godzinny spacer po lesie w poszukiwaniu jeziora, którego ostatecznie i tak nie udało się nam znaleźć. (chociaż po ponad 3 godzinach za kierownicą i kolejnymi 3 w drodze powrotnej przede mną, rozchodzenie nóg i tak wyszło na dobre!)




A w lesie takie widoki!





Idąc taką leśną drogą, po około pół godziny, wyszliśmy do asfaltowej drogi,



która zresztą bardzo szybko się skończyła! Dokładniej mówiąc z początkiem wsi... khm znaku z nazwą wsi, bo żadnego życia tam nie było widać, co prawda nie zapuściliśmy się dalej, ale ani domów zbyt wiele, ani ludzi. Puusto!


Gawliki Małe, wg Wikipedii w 2010 roku liczyły 481 mieszkańców.
Podejrzewam, że obecnie, zapewne została połowa, a może nawet i mniej.
Prawda jest taka, że ludzie stąd uciekają. Ani tu pracy, ani perspektyw.
Miejsca fajne na wakacje, na ucieczkę od pędzącego świata, ale raczej nie do codziennego funkcjonowania.
Poza większymi miastami i ich okolicami, na Warmii, Mazurach, na Podlasiu, niestety taka jest rzeczywistość...

Jednak nie zawsze było tutaj tak pusto. Ci którzy obserwują mój profil na Instagramie <KLIK> już trochę widzieli, ale poza znakiem jest tam jeden większy majątek- Dworek!

Majątek ziemski, od którego nazwę wzięły Gawliki Małe, powstał w 1539 roku z ziem, będących własnością Macieja, Andrzeja i Szymona Drygalskich oraz od folwarku Gębałek.


Dwór jest otoczony rozciągającym się na 5 ha parkiem z zabytkowym starodrzewem. 
Jest on pozostałością po majątku powstałym w XVII wieku!

Zapisy z przełomu XIX/XX wieku podają, że Gawliki Małe liczyły 758 ha ziemi.
W 1913 roku wybudowano tam nawet gorzelnię.
Do 1939 właścicielem majątku był niemiecki pułkownik Heumann.

Wszystkich tych informacji dowiedziałam się dopiero po powrocie i trochę żałuję, że nie postanowiliśmy jednak poszukać tam czegoś więcej, ale cóż.
Co się odwlecze... Będzie okazja wrócić! Nabrałam ochoty na wiosenny wyjazd, jeszcze przed najazdem tłumów na jeziora!

Było super. Odpoczęłam. Nie tylko na łonie natury, ale także i w aucie. Taka moja mała tajemnica. Mój mały cudowny świat, a do tego odpowiednie towarzystwo… To był genialny wyjazd!

Chociaż nie powiem. Wracając było gorąco. Do dzisiaj mam ciarki na skórze, jak przypomnę sobie, że o milimetry otarłam się o czołówkę. Cóż. Niektórym naprawdę powinni zabierać prawka!! Gdybym jechała z dzieckiem, to gościu już dawno byłby zgłoszony!  Brrr!

Dzień później, jakieś 5-10km od tamtego miejsca zginął motocyklista. W bardzo podobnej sytuacji, przy podobnej bezmyślności. 
Także Kochani, uważajcie na drogach i... pozakładajcie w autach kamerki. Serio, sprawdza się!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger