Pamiątki z Trójmiasta- magnesy i pocztówki, czyli to co lubię najbardziej!

      Pamiątki, pamiątki, pamiątki... uwielbiam je!
Mam świadomość, że często kupuję ich zbyt dużo, ale mijając kolejne straganiki oferujące przepiękne pocztówki czy magnesy czasami po prostu nie umiem się oprzeć.
Wydaje się, że przecież 80gr czy 1zł to nie jest wielki wydatek.. a później tak jakoś się zbiera.



Jako, że mam w tym roku sporo planów i nie jakiś bardzo pokaźny budżet to staram się ograniczać. Jeden magnes i 3-4 pocztówki z każdego miejsca i to wystarczy! Nawet to już zbyt dużo.
Oczywiście zdarzają mi się wyjątki. 
Jeśli zobaczę coś co bardzo mi się spodoba i uznam, że warto to nie skąpię tych kilku groszy. Czasami trzeba odbiec od swoich postanowień...

Podczas wizyty w Trójmieście konsekwentnie trzymałam się swojej zasady.
Oczywiście z malutkimi wyjątkami!
W Gdyni już na dworcu zaszłam na pocztę i kupiłam jedną widokówkę- tak jakby co.



Bardzo mi się spodobało, a kupiłam ją... po promocji. Za jedyne 60gr!!

Kolejnych wyborów musiałam dokonać przechadzając się między sklepikami na Molo Południowym.
Oferowały one w zasadzie wszystko. Zaczynając od typowych pamiątek jak pocztówki i magnesy, przez bransoletki i inną biżuterię oraz koszulki, na porcelanie, szkiełkach czy nawet małych szafkach kończąc!

Kupiłam "tylko" 3 widokówki.





I tym razem 2 magnesy.
Na początku znalazłam jedynie taki kwadratowy, który „zebrał” chyba większość najbardziej charakterystycznych atrakcji miasta. 



Spodobał mi się. Był inny niż reszta. Tamte to tylko naklejone papierowe zdjęcie na skrawek czegoś co przyczepiało się do metalu.
Zdjęcia oczywiście ładne, ale.. czy ja wiem czy trwałe?
Mam już kilka takich z Trójmiasta z wycieczek szkolnych i zdecydowanie dosyć ich na mojej lodówce. Jak już mam wydać na coś pieniądze niech to będzie coś trwalszego!

Dlaczego skusiłam się jeszcze na 2 magnes?
Zależało mi na takim okrągłym. 
Mam ich już kilka i systematycznie staram się powiększać kolekcję. Sama nie wiem czemu, ale bardzo je lubię. Świetnie wyglądają na mojej lodówce!
Szczególnie uwielbiam te z pewnej serii, które poza pięknymi widoczkami przedstawiają również nazwę miasta z herbem!
Gdy znalazłam takowy na ostatnim stoisku po prostu wiedziałam, że go kupię!!


W Sopocie, powiem Wam szczerze, że zakupy zrobiłam już.. w pierwszej księgarni!
(mniej więcej na przeciwko Krzywego Domku. Polecam!)
Na stoisku mieli tylko jakieś takie kartki, które nie szczególnie przypadły mi do gustu, a magnesy... jak już wspomniałam wcześniej- zwykłe, z naklejonym papierowym zdjęciem.

Za to księgarnia była świetnie wyposażona. Cała ściana z pocztówkami robiła wrażenie!!
Naprawdę ciężko mi było się zdecydować i spędziłam tam dłuższą chwilę, aż w pewnym momencie Kamil miał mnie już naprawdę dosyć.
Wybrałam to co odpowiadało mi najbardziej.




Przy kasie udało mi się jeszcze znaleźć idealny magnes.
Miałam mały dylemat czy lepiej wziąć taki z Krzywym Domkiem czy Molo, ale chyba to drugie bardziej kojarzy się każdemu z tym miastem.



W Gdańsku robiąc „turystyczne zakupy” można naprawdę dostać oczopląsu. W zasadzie na każdym rogu oferują nam jakieś pamiątki, drobiazgi, pierdołki które często nijak nie wiążą się z miastem, a i tak dzieciaki na wycieczkach to kupują (stała przede mną do kasy cała grupa).

Ja postawiłam na klasykę. Szukałam czegoś najbardziej charakterystycznego, a zarazem przedstawionego w nietypowy sposób. Akurat z tym drugim nie było łatwo.
Mam swój ulubiony typ pocztówek, jednak niestety nie łatwo jest takie dostać.
Wtedy stawiam na chwilę. Na jakiś impuls, który wskaże mi, że chcę kupić właśnie tę.
Takim oto sposobem padło na takie pocztówki:







i magnesik:


To było na tyle moich zakupów. Myślałam jeszcze nad torbą z Gdańska. Uwielbiam takie szmacianki. Mam już jedną ze Szwajcarii, Berlina i kilka od taty z pracy, ale takowe u mnie zawsze są mile widziane.
Niestety nie znalazłam nic ciekawego i odpuściłam sobie ten zakup.

Bardzo podobały mi się też ręcznie malowane, kolorowe magnesy przedstawiające kamienice, jednak cena 25zł i więcej odstraszyła. Jeszcze nie teraz. Nie z zarobkami w złotówkach! ;)

A Wy lubicie kupować pamiątki w czasie wyjazdów? Pocztówki, magnesy, a może jeszcze coś innego?


Miłego wieczoru;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger