Akwarium Gdyńskie- trochę oceanu w zasięgu ręki. Czy warto?

            Kochani. Na wstępnie chciałabym Was przeprosić za moją ostatnią nieobecność tutaj.
Nie chce się tłumaczyć. Matury, praca.. do tego zaplanowanie oraz sam wyjazd, którego cząstkę chciałabym Wam dzisiaj pokazać, pochłonęły sporą część mojego czasu.
A każdy przecież musi przynajmniej trochę spać i odpoczywać! ;)
            Ale przechodząc do rzeczy! We wtorek odwiedziłam.. TRÓJMIASTO!

Co prawda dawniej bywałam zarówno w Gdańsku jak i w Gdyni bardzo często, jednak ostatnio miałam dosyć długą przerwę, a szkoda, bo naprawdę uwielbiam te miasta!!

            Tym razem postawiłam na miejsca, które odwiedzałam rzadko, dawno temu albo wcale!
Tak powstała lista. Pierwszym jej punktem było Gdyńskie Akwarium!



            W podobnym miejscu byłam zdaje się 7 lat temu w Kaliningradzie. Już tam bardzo mi się spodobało (przy okazji jeśli by ktoś był w Obwodzie Kaliningradzkim to serdecznie polecam wstąpić!). 
Od dłuższego czasu wybierałam się do Gdyni, jednak zawsze gdy tam byłam stała gigantyczna kolejka, a ja nie miałam czasu żeby w takowej utknąć. I tak się przekładało i przekładało… aż do wtorku!
            A więc zacznijmy od początku!
3:50 dzwoni mój precyzyjnie nastawiony budzik. Niee. Stwierdziłam, że nie wstaję! Przecież to nieludzka pora!! Jednak jakoś wygrzebałam się z łóżka, jako tako ogarnęłam włosy, spakowałam, pomalowałam oczy, a resztę makijażu i śniadanie dokończyłam już w aucie. I w drogę!

Auto zaparkowałam w Olsztynie, by o 6:14 wyruszyć z dworca zachodniego pociągiem do Gdyni.
Na miejscu byłam kilkanaście minut po 9, jednak czekałam jeszcze na kolegę, który miał dojechać dopiero 20 po. 
W tym czasie szybko zaszłam na pocztę wysłać kilka paczuszek, a do tego kupiłam dwie pocztówki. (gdyby ktoś szukał, poczta znajduje się na dworcu. Wychodząc z peronów skręcamy w lewo). Później kupiłam jeszcze bilety 24h i akurat Kamil zdążył dojechać.

            Szybko wsiedliśmy w autobus by zaoszczędzić czasu i ok. 6 min. Później wysiedliśmy na docelowym przystanku. Krótki spacer i byliśmy na miejscu.
Kolejek nie było, jednak w środku natrafiliśmy na jedną wycieczkę. To akurat nie przeszkadzało, bo nie było jakichś tłumów.
            Zwiedzanie zaczynamy od 1 piętra. Znajdują się tam ryby oraz takie cudeńka:





            Przechodzimy do Sali- tym razem ze sztucznymi wystawami, która przedstawia mieszkańców oceanów, raf koralowych i inne tego typu:








            Kolejne są akwaria z przeróżnymi rybami, żółwiami i bazyliszkami







Przyjrzyjcie się tym rybom. Nie mają oczu.

            Następnie kierunek zwiedzania prowadzi nas na ostatnie piętro. Tam nie zobaczymy żywych zwierząt, a jedynie makietę, szkielety i zdjęcia




Mnie właśnie tam poruszyła wystawa zatytułowana „Pomyśl zanim wyrzucisz”.


Odnosiła  się do zaśmiecania przez ludzi środowiska; plaż, wód.. na zdjęciach można było zobaczyć biedne zwierzęta zaplątane w plastikowa torby, w sieci rybackie… martwe mewy, foki.. 
Wiecie, że naprawdę mi się smutno zrobiło. Było jedno zdjęcie, które szczególnie na to wpłynęło.
I nie powiem. Dało mi to do myślenia!!

            W jednej z ostatnich sal podziwiać mogliśmy mieszkańców raf koralowych.
I pochwalę się Wam: ZNALAZŁAM NEMO! ;D



            Poza tymi ślicznymi rybkami widzieliśmy także inne różnego rodzaju kolorowe rybki, meduzy, koralowce, krewetki i płaszczki. Ta sala spodobała mi się chyba najbardziej!!











            W ostatnim już pomieszczeniu spotykamy się z mieszkańcami oceanów takimi jak np. rekiny, rozgwiazdy, mureny ale też polipy i koralowce.









            Ogólnie wizytę uważam za jak najbardziej udaną! Lubię takie miejsca.
Bilet co prawda nie należy do najtańszych- ulgowy 16zł, ale raz można sobie pozwolić! 
Zachęcam Was do odwiedzenia tego miejsca, ale raczej nie w czasie, gdy są tam tłumy. 
Wtedy raczej ciężko znaleźć dla siebie miejsce i na spokojnie móc podziwiać te „stworki”.

Dodam, że zwiedzanie to kwestia ok. 1 - 1,5h.


P.S. Matury jak na ten moment myślę, że wszystkie zaliczone.
Jeszcze jutro geografia, potem dwa ustne i.. WAKACJE! ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger