#FOTOGRAFICZNIE: Wiosenne popołudnie na Warmii

#FOTOGRAFICZNIE: Wiosenne popołudnie na Warmii

Cześć! ;)

     Pogoda w ostatnich dniach nie rozpieszcza (przynajmniej u mnie).
Jest zimno, wieje, pada.. w poniedziałek jadąc autem, na mojej szybie pojawiło się nawet kilka płatków ŚNIEGU!
I nie. Wcale nie mieszkam w górach!!

     Ale nie o pogodzie dzisiaj chciałam Wam opowiadać.
Jako, że w ubiegłym tygodniu w zasadzie zakończyłam mój rok szkolny (jeszcze przez dwa dni nieoficjalnie, a wciąż ciężko mi w to uwierzyć. Myślę, że coś więcej napiszę o tym już niedługo), tak więc z nadmiaru wolnego czasu, w niedzielne popołudnie wybrałam się na spacer.
Zimowa kurtka była idealna na taką okazję! ;)

     Nie będę się dzisiaj tutaj zbytnio rozpisywać, bo nie ma zbytnio o czym.
Słońce zachodziło, na niebie przepiękne chmury... Uwielbiam takie klimaty!
Zazwyczaj jak już się wybieram na spacery to w okolicach zachodu słońca.

     Chciałam pokazać tutaj trochę więcej mojej okolicy i oto ziszczam to postanowienie!
Zresztą zobaczcie sami jak u mnie budzi się wiosna! Zostawiam Was z galerią z niedzieli. ;)






Moje ukochane jeziorko ;)


i pięknie kwitnąca śliwka


w międzyczasie na niebie pojawił się również Żuraw!




Ten widok zawsze był dla mnie jakby magiczny! O każdej porze roku wygląda to niesamowicie i pomimo tego, że mam już dobrych kilkadziesiąt takich ujęć z kilku poprzednich lat, to wciąż uwielbiam szukać przynajmniej drobnych różnic.





Pierwsze młode listki... na żywo wyglądają świetnie!
Kto wie. Jeśli się uda, to w najbliższy weekend wszystko będzie już przepięknie zielone... a wtedy wracam z aparatem.
Uwielbiam tą taką młodą, żywą zieleń!





Poza roślinami również chmury bardzo mi się spodobały.
Przypominały takie... mięciusie baranki ;)








Tym razem jezioro z drugiej strony...





I zachodzące już słońce




Kolejne oznaki wiosny!






Słońce zaszło, zrobiło się ciemno i jeszcze zimniej.
Czas było wracać... a naprawdę chętnie poszłabym na jeszcze dłuuuższy spacer!


Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam podobały.
Macie już u siebie wiosnę? Lubicie spacerować?
Berno z innej perspektywy- wieża widokowa

Berno z innej perspektywy- wieża widokowa

            Pierwszego dnia patrząc przez okno zaintrygowała mnie pewna wieża obstawiona rusztowaniami. Później, podczas spaceru po mieście byłam tuż pod nią i dowiedziałam się kilku faktów.
            Katedra ta jest największym kościołem w całej Szwajcarii i jest świątynią parafii protestanckiej- Evangelisch-reformierte Münstergemeinde.

Budowę świątyni rozpoczęto w 1421, a zakończono w 1893r,a poświęcono ją św. Wincentemu z Saragossy.

            Do najważniejszych architektonicznie elementów kościoła należą:
  • portal z 234 figurami z piaskowca, przedstawiającymi scenę Sądu Ostatecznego;
  • neogotycka wieża, mierząca 100,5 m, która jest najwyższą wieżą kościelną Szwajcarii;
  • 9 dzwonów, z których największy waży ok. 10 t;
  • późnogotyckie witraże wysokości 12 m;
  • organy pochodzące z 1726 roku;
  • 12 kaplic.
Nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno nie ma roku w którym nie prowadzono by na niej jakichś prac.

      Uwielbiam punkty widokowe; przepiękne krajobrazy, ale również miasta widziane z zupełnie innej perspektywy to coś niezapomnianego, tak więc nie umiałam sobie odmówić i tego!


      Wiecie co oznacza samotne wejście na ponad 100 metrową wieżę dla kogoś kto ma paniczny lęk wysokości? MASAKRA!

Nie powiem. Wychodząc na taras miałam nogi z waty, ale zdecydowanie warto było!!  


      Jeszcze udało mi się i akurat wtedy był jakiś marsz policji czy służb- wszyscy wystrojeni, oficjalne mundury, grała orkiestra, a ja ze schodków wieży oglądałam to z góry! Świetny widok ;D



      Wciąż konsekwentnie wspinałam się do góry- po drodze mijając największy dzwon w Szwajcarii:



      By ostatecznie móc podziwiać takie widoki!






















To było coś niesamowitego! Raptem minął cały strach, lęk wysokości… Mogłabym tam chodzić w kółko, ale niestety po spędzeniu tam ok. pół godziny czas było schodzić na dół.
Schody były kręte, a na ścianach ludzie zostawiali ślady swoich odwiedzin, które ja bardzo chętnie czytałam!




      Gwarantuję, że jeśli zdecydujecie się na ten punkt widokowy nie będziecie żałować.

Przy bezchmurnym niebie w oddali widać także Alpy!  


P.S. Przepraszam Was za jakość zdjęć- były robione jeszcze starym aparatem i mam świadomość, że są średnie, jednak mam nadzieję, że dostrzeżecie na nich choć po części to co ja widziałam tam na żywo! ;)
Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger