Andrychów po raz kolejny! W tym mieście jest jakaś magia, która ciągnie tam raz za razem!

                W czasie naszego kolejnego wyjazdu do Andrychowa (o pierwszym pisałyśmy TUTAJ) było już o wiele chłodniej, a na dodatek padało.




Spacer standardowo zaczęłyśmy zostawiając auto tuż obok straży, by później przejść się w kierunku zamku.




Kolejny raz powitała nas nasza fontanna. Był to trochę inny klimat niż zazwyczaj, ale to tylko ze względu na porę roku i pogodę!




                W drodze do parku zaszłyśmy również do Kościoła św. Macieja.
Wnętrze nie jest duże, ale za to naprawdę ładnie przyozdobione- w czasie gdy tam byłyśmy przyszykowany był do uroczystości.





                Następnie sporo czasu (znowu…) spędziłyśmy w parku.
Miło jest tam usiąść, odpocząć, skorzystać z tej fantastycznej atmosfery i ciszy, którą daje to miejsce!







                Po bliżej nieokreślonej chwili poszłyśmy dalej.
Po drodze minęłyśmy m.in. taki mur!


                Szłyśmy dalej trochę w nieznane, ale fajnie jest tak trochę pobłądzić- można dotrzeć w ciekawe miejsca, w które być może normalnie by się nie poszło.

My dotarłyśmy do placu, gdzie „fontanny tańczyły” do grającej muzyki. 


Coś niespotykanego. Myślę, że w lato, albo wieczorami, gdy dochodzi do tego jakaś gra świateł może robić to piorunujące wrażenie.
Przy zachmurzonym niebie i deszczu nie było ono aż takie „super”, ale na pewno to coś ciekawego.

Chwilę jeszcze pospacerowałyśmy, później drobne zakupy i czas wracać. Kilka przyjemnych godzin, trochę odpoczynku i frajdy z możliwości ponownego odwiedzenia tego miasta!




Mimo, że pogoda nie sprzyjała dało się pospacerować i odwiedzić ulubione miejsca.
Andrychów jest naprawdę super! Zapraszam ;)

wyjazd z dn. 2.05.2015r

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger