Wrocław z innej perspektywy- coś na co często nie zwracamy uwagi w czasie zwiedzania. ;)

            Spacerując po Wrocławiu, po drodze mijałyśmy obiekty, które w jakiś sposób przykuły naszą uwagę.

Czasami były to budynki, czasami reklamy, a jeszcze innym razem… auta!
Dziś coś z serii luźniejszych wpisów, w których postaramy się Wam pokazać miasto z innej- mniej turystycznej perspektywy. ;)




            Jako pierwszy od wyjścia na naszej drodze pokazał się nam plakat… zapraszający na kawę! Jako, że lekko mówiąc byłyśmy niezbyt wyspane, chętnie byśmy z takiej propozycji skorzystały! (oczywiście mając więcej czasu! ;) )


            Dochodząc nad brzeg rzeki postanowiłyśmy „pozbyć się” odrobiny jedzenia, z którym i tak nie weszłybyśmy na halę, tak więc skarmiłyśmy je kaczkom i gołębiom.







            Na samym rynku, poza pięknymi kamieniczkami, bardzo spodobały mi się wejścia do niektórych lokali. Były bardzo fajnie ozdobione!










Budynki także były piękne!










W podobnej fabryce cukierków byłyśmy już także w Gdańsku.



            Nie obyło się także bez przeróżnych figurek itp.




            Odchodząc spacerkiem od głównej ulicy, jakie było moje zdziwienie, gdy jakieś 500km od domu zobaczyłam auto na swoich rejestracjach! Miałam zapewne przekomiczną minę, bo akurat w tym rejonie Polski zdarza się to dosyć rzadko.
Nie mogłam się powstrzymać przed uwiecznieniem tego na zdjęciu!
           

            Ostatnim odwiedzonym przez nas w czasie tego wypadu miejscem był ponownie rynek- tym razem w nocy.



Przed pierwszą naprawdę tętnił on życiem- Wrocław nie śpi, za to mieni się kolorami. ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger