Mecz Plusligi: BBTS Bielsko-Biała vs. Asseco Resovia Rzeszów (30.01.2016r)

                Ten miesiąc od początku do końca zleciał nam pod znakiem sportu. Na początku Mistrzostwa Europy, a na zakończenie- 30 stycznia wybrałyśmy się na mecz Plusligi do Bielska.


                Już jakiś czas temu się nad nim zastanawiałyśmy i ostatecznie udało się zrealizować ten pomysł. W starciu pomiędzy BBTSem, a Resovią Rzeszów teoretycznie nie trudno było wytypować wynik, jednak my miałyśmy nadzieję, że Bielszczanie zabłysną, chociażby tak, jak Olsztyn w meczu ze Skrą Bełchatów i wygrają!



                Atmosfera na hali była bardzo fajna. Na trybunach co prawda nie było kompletu, ale zebrało się naprawdę wielu kibiców.
Jeszcze przed rozpoczęciem meczu klubowe maskotki zabawiały na trybunach i wręczały różne prezenty!





                Sportowe widowisko było również niczego sobie. Bielszczanie mieli wiele okazji by wygrać, jednak po dobrym początku zawsze psuli końcówki.
Drugi i trzeci set były naprawdę zacięte, jednak co z tego…. W kluczowych momentach to Rzeszowianie zgarniali punkty.









Najgorsze jest, gdy walka punkt za punkt- zagrywka, a tu pół siatki. Nie znoszę tego!
Już lepiej przebić leciutką zagrywkę niż stracić 4-5 pkt w końcówce przez takie „zrywanie siatki”.


                W przerwach jako "dodatek" obserwowałyśmy jeszcze walkę sędzi z chłopcami sprzątającymi parkiet. Ścierali go tak, że na całe boisko przetarli może 1/4.
Raz, drugi, trzeci aż w końcu pani sędziująca spotkanie lekko się zdenerwowała i postanowiła pomóc im zrozumieć, że wytarte ma być CAŁE BOISKO.
Rozmowa, prośba, a później już tylko śmiech pozostał.
Przez cały mecz może z raz udało się nie pominąć większej części parkietu..
Cóż. Określiłyśmy to jednym słowem!


                Cóż. Ostatecznie skończyło się na zwycięstwie Resoviaków 3:0, a my Bielszczanie po meczu na własnym terenie nie ugrali ani punktu w tym spotkaniu. Niestety!
Szkoda, bo była na to szansa, ale się nie udało…




                Spotkanie całkiem fajne i miło, że udało nam się na nie wybrać. Już tyyyle czasu nie byłyśmy na meczu ligowym- ostatni raz w listopadzie w Bydgoszczy <KLIK>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger