Podsumowanie 2015 roku- wszystko dobre co udało się zrealizować. ;)

            Kończąc 2015 rok czas się zastanowić jaki on był. Myślę, że ciężko jest wystawić jakąś jednoznaczną opinię, jednak z całą pewnością nie był zły!
W założeniach miał wyglądać inaczej w bardzo wielu kwestiach, jednak końcowo udało się zrealizować sporo planów, spełnić kilka bardzo ważnych marzeń!

            Osobiście już 2 stycznia wsiadłam w pociąg. Tydzień w górach minął niesamowicie szybko!
W międzyczasie trochę skoków narciarskich w telewizji, mecz plusligi pomiędzy BBTSem Bielsko Biała, a Czarnymi Radom,  ponadto spacery po Żywcu.
Wtedy nie stawiałyśmy tak bardzo na zwiedzanie jak na odpoczynek!

            Ferie były już o wiele bardziej intensywne.
Poza słodkim lenistwem odwiedziłyśmy Szczyrk oraz Skrzyczne. Przygoda zimna, ale zdecydowanie warta fatygi!


            Niestety, okres między lutym, a majem był tak intensywny, że nie można było sobie pozwolić na wyjazdy.
To wszystko trochę nadrobiłyśmy w maju jadąc do Zakopanego. (tutaj możecie poczytać więcej <część1> <część2>  )
Był to niesamowity czas- widok z Gubałówkiwciąż tkwi mi przed oczami i jestem pewna, że go nie zapomnę!

Było cudownie. 3 dni błogiego lenistwa i po prostu spokoju.
Jak bardzo czasem potrzeba takiego wypadu wie chyba każdy. :)
Oprócz tego dłuższego wypadu udało się odwiedzić także ponownie Andrychów oraz Katowice.

            Czerwiec nie ustępował kroku poprzednikowi i zaczęłyśmy go równie intensywnie!
Już 5 ruszyłyśmy na Bydgoszcz. KLIK


Był to tak piękny, słoneczny dzień, że chyba mało kto wierzył, że to dopiero początek czerwca, a nie środek wakacji. 
Dzień podzieliłyśmy na dwie części tak, aby móc odwiedzić również Toruń! KLIK


Przy słonecznej pogodzie wszystko jest piękniejsze, a widoki z różnego rodzaju wież, robią jeszcze większe wrażenie.

            Upały dawały się we znaki, tak więc 6 czerwca wybrałyśmy się na Mazury. KLIK


Giżycko o 9 rano powitało nas chłodnym wiatrem znad jeziora, więc myślałyśmy, że nic z wygrzewania w słońcu, szczególnie, że postawiłyśmy na rejs statkiem.
Nic bardziej mylnego! Woda i olejek to naprawdę nie najlepsze połączenie. Do domu wracałyśmy spalone jak raki, ledwo mogąc się ruszyć- w moim przypadku oznaczało to tydzień przymusowego wolnego. ;/

            Ostatnie tygodnie czerwca to już droga z górki w szkole, ale również prawo jazdy.


Teorię zaliczyłam w zaledwie dwa weekendy, a później już tylko jazdy.
To niestety sparaliżowało wakacyjne plany na dalsze wyjazdy.

Dopiero 20 lipca udało się wybrać do Elbląga. KLIK


Miasto teoretycznie mało znane jako turystyczne, ale nam naprawdę się podobało!
Kolejne dni były równie intensywne.
Wizyta w skansenie w Olsztynku. 

Następnego dnia zamek w Malborku. KLIK


Było świetnie!

            Po ponad półtora miesiąca wakacji, które byłam uziemiona w domu w końcu ruszyłam w kraj.
Żywiec przywitał 12 sierpnia. Był to w końcu czas na odpoczynek, jednak po kilku dniach trzeba było wracać na egzamin.
Zawitałam na jeden dzień do domu, zdałam i wróciłam na wakacje!
Wtedy odpoczynek, odkrywanie okolicy oraz wycieczka na Żar. KLIK




            Jedno z największych marzeń życia stało się faktem- miałam prawo jazdy! ;D
Największym minusem było to, że praktycznie wakacje były stracone... :(

            Wrzesień- moja 18, a do tego początek roku, klasa maturalna.. organizacyjnie ciężko było wyjechać. Udało się jedynie odwiedzić Szczytno. MIASTO POFAJDOKI 




Później dopiero w listopadzie wpadł nam spontaniczny pomysł na wizytę w Bydgoszczy! KLIK1 KLIK2 Tak naprawdę celem był mecz Łuczniczki z CerrademRadom, jednak przy okazji bardzo chętnie odwiedziłyśmy kilka zakątków miasta.     






To był ostatni taki wypad w tym roku. Mimo, że ciężko było je „upychać” w kalendarz, to jakoś udało nam się wycisnąć jak najwięcej!



            Co zapamiętamy poza naszymi wyjazdami?

·         Rozkopy w Olsztynie!
Miasto było całe sparaliżowane, do tego gigantyczne korki i temat tramwajów na każdym rogu... a teraz ogromne zamieszaniu po uruchomieniu linii.
·         Brązowy medal Mistrzostw Świata w piłce ręcznej.
·         Złoto Mistrzostw Europy i Świata kadetów w siatkówce. KLIK


·         Próbowanie nowych potraw, wymyślanie własnych przepisów.

            Teraz uciekamy szykować się na Sylwestrową noc- a jeszcze sporo roboty!

Wam wszystkim życzymy szampańskiej zabawy i szczęści a Nowym Roku!
           


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger