Wisła- urocze miasteczko Beskidu Śląskiego z Adamem Małyszem w tle

                Wisła- miasteczko turystyczne w głębi Beskidu Śląskiego. Mi zawsze kojarzyło się w zasadzie tylko ze skokami narciarskimi, a także dobrze rozbudowaną turystyką.

Centrum Wisły położone jest na wysokości 430 m n.p.m. Otaczające je grzbietowiska przewyższają doliny o 300 do 600 m

Wieś wzmiankowana po raz pierwszy w łacińskim dokumencie z 1223 roku gdzie zanotowana została w zlatynizowanej formie „Vizla”. 
Historia dzisiejszej Wisły sięga przełomu XVI i XVII wieku, kiedy to pojawili się tu pierwsi osadnicy. Byli to drwale pracujący na rzecz książąt cieszyńskich, dostarczający drewna opałowego i gontów na potrzeby zamku w Cieszynie.
Od drugiej połowy XIX wieku, okolice Wisły odwiedzane są przez coraz większą liczbę podróżników. 

                Nasz wyjazd nie zaczął się zbyt ciekawie. Wjeżdżając do miasta nie ma w zasadzie żadnego oznakowania na centrum (jest za to... "internet") i już na samym początku wjechałyśmy nie w tą drogę co powinnyśmy.



                Potem wcale nie było lepiej. Jadąc przez centrum ciężko znaleźć jakiekolwiek miejsce parkingowe, a jeśli już takowe jest kosztuje od 5zł za godzinę wzwyż.

My przejechałyśmy przez miasto i zaparkowałyśmy na bezpłatnym! parkingu tuż obok dworca autobusowego.
                Nieopodal znajduje się Kościół Wniebowzięcia NMP



A po przeciwnej stronie drogi widać Hotel Gołębiewski.


Następnie starałyśmy się znaleźć Pałacyk Habsburgów, który wcześniej widziałyśmy w przewodnikach… Szukałyśmy go i szukałyśmy, a tak naprawdę miałyśmy do niego bardzo blisko.



Pałacyk Myśliwski Habsburgów wybudowany został na polanie Przysłop w latach 1897-1898 na polecenie arcyksięcia Fryderyka Habsburga. W 1985 r. przeniesiono go do centrum Wisły, gdzie od 1987 r. służy jako siedziba wiślańskiego oddziału PTTK.
Obiekt znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego w pętli beskidzkiej.

Kolejne odwiedzone przez nas miejsca znajdowały się już w centrum. Żeby nie płacić za parking, auto zostawiłyśmy tuż pod Galerią Adama Małysza i pieszo wróciłyśmy do centrum.

                Po drodze przechodzimy przez dosyć rozległy park.
Znajduje się w nim wiele rzeźb, a także fontanny.





ten Misiek przypomina mi te Berneńskie... ;D


Idąc brzegiem Wisły z każdym krokiem jesteśmy bliżej centrum.



Gdy już tam dojdziemy, deptakiem w kilkanaście minut możemy zobaczyć w zasadzie wszystko, co warte uwagi.
                Znajduje się tam kilka budynków wartych uwagi.

Kościół Ewangelicko- Augsburski 



 Liceum Ogólnokształcące im. P. Stalmacha


 Ośrodek Sportowy PZSN "Start"


Wiślańska Syrenka




Oraz Muzeum Beskidzkie.




Na zakończenie odwiedziłyśmy jeszcze Muzeum Trofeów Adama Małysza.


Bardzo spodobało nam się to miejsce.
Były tam chyba wszystkie Puchary, medale.. szklane kule i inne zdobycze naszego skoczka, a do tego jego kombinezony i inne rzeczy związane ze sportową karierą.




Naprawdę warto tam zajrzeć!



Wracając pożegnała nas dosyć brzydka pogoda, zbliżający się deszcz i mgła...




wyjazd z dn. 1.08.2014r

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger