When the city of lights goes dark, the rest of the World lights up for her...

 Coś mnie podkusiło- mimo wcześniejszej decyzji, że śpię na poddaszu, postanowiłam zejść na dół. Piątkowe wieczory zazwyczaj bardzo się u mnie przeciągają, są różne powody i rzadko zdarza się położyć przed 2. Nie inaczej było tym razem, jednak byłam tak zmęczona, że trochę po północy postanowiłam się przenieść na dół.
Jak zawsze pierwsze co, to włączyłam radio- liczyłam na jakąś dobrą nutę, która pomoże mi się skupić.
Było dokładnie 31 minut po północy, gdy usłyszałam pierwsze informacje... „krwawe zamachy w Paryżu”, później dochodziły kolejne wiadomości.

źródło/author
Miejsca, liczba rannych.. ofiary.
Z minuty na minutę było coraz gorzej, internet aż kipiał nowymi informacjami, które wcale nie przynosiły nic dobrego.

Na RMFce wyłapywałam pojedyncze fakty
setki osób
zakładnicy 
co najmniej 40 osób zginęło
60 osób min rannych
zakładników przetrzymują w jakiejś sali koncertowej
świadkowie słyszeli
liczne strzały i wybuchy
co najmniej
5 wybuchów
Francja zamyka granice
stan wyjątkowy

Paryż zamknięty „

A jakby tego było mało jeszcze mecz:

Do dwóch eksplozji doszło w pobliżu stadionu Stade de France na przedmieściach Paryża, gdzie wieczorem rozgrywano mecz Francja - Niemcy. Ze stadionu ewakuowany został m.in. prezydent Francji Francois Hollande.
Do jednego wybuchu miało dojść w barze, ale świadkowie mówią o dwóch głośnych eksplozjach. Według nieoficjalnych informacji, były to samobójcze ataki terrorystyczne. Policja nie wpuszcza nikogo na teren stadionu. Nikt też nie może wyjść na zewnątrz, na płycie stadionu zgromadzili się zdezorientowani widzowie, którzy oglądali wieczorny mecz. Policja zapewnia, że stadion jest ochraniany.

Czułam się jak w jakimś filmie. Gdyby to toczyło się na ekranie pewnie nawet bym się wciągnęła, ale to niestety nie był film. To wszystko stało się w realnym świecie, w zasadzie tuż obok nas. Kolejne wiadomości, czekanie na jakiekolwiek informacje, zmiany... Mówili... wciąż mówią, jednak co raz gorzej i gorzej.

To było straszne. Przerażenie, panika... leżałam w łóżku, a to tak strasznie tkwiło w głowie.
O śnie można było zapomnieć. Rano obudziło fatalne uczucie, a tuż po przebudzeniu kolejne fatalne dane.
źródło/author
Tylu ludzi, tyle niewinnych ofiarw imię czego? Wiary, religii? Naprawdę?!
Który Bóg każe zabijać niewinnych ludzi?! To nie jest powód- to usprawiedliwianie!
Znam muzułmanina i wiem też, że ich religia to wcale nie krwawe walki i dosłownie UŚMIERCANIE bezbronnych. Dla nich zaszczytem, celem nadrzędnym jest pomoc innym, modlitwa... Jak drastyczni muszą być ludzie będący w stanie zaplanować coś takiego?! Zrealizować to!
Nie rozumiem tego, nigdy nie zrozumiem! Tyle niewinnych ofiar, strachu ludzi, bólu rodzin... Powiem szczerze- boje się. Nigdy nie wiadomo co jeszcze tacy wymyślą, ile jeszcze ofiar przyniesie ich „wiara”... To nie jest tak, nie tak powinien wyglądać świat!

Was ist das für eine kranke Welt?

Dzisiaj jestem chyba zbyt rozbita tymi wydarzeniami, ciężko się funkcjonuje.
Nie znałam tych ludzi osobiście, ale to zupełnie nic nie zmienia, Czuje się tak jakby to dotknęło moich najbliższych. A to co się stało jest po prostu straszne...
Wygląda na to, że to jeszcze nie koniec. Terroryści wzywają do dalszej walki i zapewne znajdą się tacy którzy za nimi pójdą...

IS zaapelowało do tych, którzy nie mogą wyjechać do Syrii, aby walczyć po stronie dżihadystów do pozostania we Francji i prowadzenia na jej terytorium "świętej wojny".
W rzeczy samej otrzymaliście rozkaz, aby walczyć z niewiernymi wszędzie tam, gdzie ich spotkacie - więc na co czekacie? Jest broń, są dostępne samochody i cele gotowe, aby w nie uderzyć- podkreślał bojownik na nagraniu IS.
Nawet trucizna jest dostępna, dlatego zatruwajcie wodę i pożywienie choć jednego z wrogów Allaha -nawoływał islamista.

Cały świat jest wstrząśnięty i szok zapewne szybko nie opadnie. Ta sytuacja wciąż dotyczy każdego z nas. Wszyscy dziś jesteśmy z Francuzami, łączymy się z nimi w tej sytuacji, bólu...

"When the city of lights goes dark, the rest of the World lights up for her" #PrayforParis








informacje na podstawie RMF24.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger