Perełki Bydgoszczy- jesienny spontaniczny wyjazd cz. I

            Jeszcze trochę ponad tydzień temu gościła u nas przepiękna pogoda, a drzewa mieniły się pięknymi kolorami, dziś nie jest już tak przyjemnie. Jest za to szaro i ponuro, a do tego strasznie wieje i pada deszcz. Siedzenie w domu i dzielenie czasu tylko między naukę w szkole, a później w domu to nie najlepszy pomysł- można zwariować z nudy i przygnębiającego nastroju.

Nas powoli zaczął łapać jesienny nastrój, więc trzeba było coś z tym zrobić!
A przecież nie ma lepszego sposobu na poprawę humoru jak fajny wyjazd! ;D

            Kilka dni temu na moim profilu w Google+ mogliście znaleźć informacje o naszym najbliższym wyjeździe.
Dzisiaj przyszedł czas na I część relacji właśnie z tego weekendowego wypadu.

            Całkowicie spontanicznie- tydzień temu postanowiłyśmy, że może warto zrobić coś ciekawego w czasie wolnego weekendu. Z pewnych względów- o których napiszemy w oddzielnej notce- wybrałyśmy Bydgoszcz.

            Pomimo tego, że byłyśmy tam w czasie wakacji, to bardzo chętnie wybrałyśmy się tam ponownie. 
Z każdym miesiącem coraz bardziej lubię to miasto. ;)




            Tak naprawdę dopiero w piątek zaczęło dochodzić do nas, ile godzin podróży nas czeka i... o której trzeba wstać.
Późny wieczór, a my wciąż nie gotowe. Torby nie spakowane, aparat nie naładowany. Walka z czasem! Jak zawsze... Czego efektem było ok. 4 godziny snu.

            Budzik nastawiony na 4 z minutami nie wróżył niczego dobrego. Szybkie śniadanie, zebranie ostatnich rzeczy i do auta.
Pociąg z Olsztyna 6:17- w Bydgoszczy na 10:12.
Pogoda nie była zbyt przyjemna. Dosyć zimno, mgliście, a do tego mżawiło- czy to to najlepsze warunki do zwiedzania.... hmmm nie bardzo!
My jednak nie zrezygnowałyśmy!

            Pierwsze minuty w mieście, a już pozytywne zaskoczenie-świeżo otwarty po remoncie dworzec pkp- w czasie naszej ostatniej wizyty, bilety kupowało się w tymczasowym „budynku”.
Tym razem zastałyśmy duże, nowoczesne wnętrze na wykończeniu, a później... z każdej strony „zaatakowali nas” krówkami. (w ramach otwarcia nowej drogerii)

            Pogoda w Bydgoszczy- podobnie jak w Olsztynie była nie najlepsza, pocieszać mógł jednak fakt, że było tam o wiele cieplej!
My nie miałyśmy wielkich planów na ten dzień. Chciałyśmy po prostu zobaczyć coś nowego i fajnie spędzić czas.

            W drodze z dworca ku centrum wybrałyśmy trasę inną niż zawsze, dzięki czemu odwiedziłyśmy kilka nowych miejsc.
Był to m.in. Luterański Kościół



            Następnie, gdy doszłyśmy do lepiej znanych zakątków, postanowiłyśmy poszukać miejsc na które ostatnio nie zwróciłyśmy tak wielkiej uwagi.







Znalazłyśmy kilka perełek, które szczególnie nas zainteresowały...








            Mijając Akademię Muzyczną im. Feliksa Nowowiejskiego, dochodzimy do Galerii Sztuki z bardzo ciekawą elewacją jednej z zewnętrznych ścian.





Na przeciwko znajduje się kościół, który otoczony jest przez skwerek, z fontanną „Potop”.












            Miejsca te znajdują się tuż obok bardzo przyjemnego i spokojnego parczku.



Co prawda obecnie nie było już tam tak pięknie jak zapewne w innych porach roku, jednak mgła nadawała pewnego niesamowitego klimatu temu miejscu.
Wszędzie latało pełno gołębi, a alejkami spacerowały matki z dziećmi w wózkach.



            Mnóstwo jest tam wody, natura na każdym kroku- jest naprawdę odczuwalna, a wszystko w zasadzie w samym centrum miasta.









Po drodze trafiłyśmy na plac zabaw, gdzie zaskoczył nas zakaz... wchodzenia w szpilkach.
OK. rozumiem, że piach i te sprawy, ale to chyba każdego indywidualna kwestia jak komu wygodnie...


            Tą bliskość dało się szczególnie odczuć wychodząc przy bardzo ruchliwej ulicy, przy której mieści się Dom Rzemiosła



a kilka metrów dalej poczta główna, na której kupiłyśmy kilka pocztówek oraz upragniony magnes.


            Rozglądając się dookoła, można odnaleźć kilka może mniej zauważalnych tablic, które jednak upamiętniają ważne dla miasta wydarzenia.



Warto zwrócić na nie uwagę!

            Na tym zakończyłyśmy pierwszą część naszego spaceru.
W następnej wybrałyśmy się nad sam brzeg Brdy, gdzie odkryłyśmy inne liczne atrakcje miasta.
O tym napiszemy w następnym wpisie.

Zapraszamy już dziś na niego i oczywiście mamy nadzieję, że zarówno ten jak i następne się Wam spodobają! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger