Szczycieńskie Pofajdoki- świetna zabawa dla małych i dużych! ;)

Kochamy odkrywać nowe rzeczy, sprawia nam to ogromną frajdę. Każdy z nas ma w sobie trochę dziecka i przyznam szczerze, wyszło ono z nas w Szczytnie. Dlaczego tam? Winowajcami są Szczycieńskie Pofajdoki.



Jadąc do Szczytna nie miałyśmy żadnego planu miasta, nie wiedziałyśmy nic o jego historii ani tym bardziej o jakichkolwiek atrakcjach. Jak zwykle improwizacja.
Na pierwszego pofajdoka trafiłyśmy idąc chodnikiem do ratusza.
Na Mazurach pofajdokiem niegdyś nazywano chłopców o bardzo lekiem podejściu do życia, dokładniej nieodpowiedzialnym i kpiarskim.  Wszystkie mają wesołe miny, są przyłapane na zabawie.

W Szczytnie takich pofajdoków jest 13. Są one rozsiane po całym mieście. 
źródło: szczytno.wm.pl
Już przy pierwszym radość była duża, a z każdym kolejnym bawiłyśmy się jeszcze lepiej!
Jako pierwszego spotkałyśmy Obieżyświata. Swoje miejsce znalazł przy południku 21oE, który w tym miejscu przebiega. Rozpoznawalnym symbolem jest kompas w jego ręce.  Obok znajduje się Miejski Dom Kultury.



Kolejnym na naszej drodze byłStrażak. Bardzo spragniony pofajdok pijący wodę prosto z hydrantu. Mimo ciężkiego kasku na głowie nadal jest bardzo uśmiechnięty.


Najbardziej zaskoczył nasZnachor. Jeszcze dobrze nie zdążył wejść do kanału, a już wyszedł po drugiej stronie ulicy.


Przy ratuszu na ławeczce siedzą sobie dwa urwisy, zachęcają wszystkich, żeby pomachać swoim znajomym.





Z pod ratusza widać piękny budynek Sądu Rejonowego w Szczytnie, a przy nim... mały Uciekinier. Wygląda na bardzo szczęśliwego.


Rozkoszując się ciszą i spokojem na szczycieńskim molo wystarczy spojrzeć w górę, a tam znajduje się Amora. Z pewnością czuwa tam nad wszystkimi zakochanymi parami.


Zamku strzegą rycerze. Ruin zamków też ktoś strzec musi. Znalazł się bardzo dzielny pofajdok zwany Rycerze. Z dziarską miną i mieczem wykonuje swoje obowiązki.



Ostatnim szczycieńskim pofajdokiem, którego znalazłyśmy był Drwal. Chyba miał ochotę by ściąć jakieś drzewo.



Niestety jak pisałam, wybrałyśmy się bez żadnego przygotowania, więc nie wiedziałyśmy, że jest ich więcej. Mamy dla Was mapę, z zaznaczonymi miejscami pozostałych, pofajdoków. 
Polecamy wszystkim wycieczkę do Szczytna by odrywać te małe skarby. Zabawa bardzo fajna, dla dużych i małych ;)



wyjazd z dn. 5.08.2015r

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger