Polacy Mistrzami Świata Kadetów!!

     Dzisiejsza noc była bardzo długa dla wszystkich bardziej zaangażowanych w naszą siatkówkę. Dokładnie 14 sierpnia nasi kadeci rozpoczęli bój na MŚ w Argentynie, a dzisiejszej nocy walczyli w finale z gospodarzami, by dokładnie o 2.56 naszego czasu zdobyć historyczne złoto!

źródło: http://u19.men.2015.volleyball.fivb.com/en

źródło: http://u19.men.2015.volleyball.fivb.com/en

     Może nie umiem opisywać ważnych spotkań, może również się nie znam, jednak bardzo zależało nam na tym, aby napisać tutaj chociaż kilka zdań o tym turnieju. Młodzieżowa siatkówka jest nam bliska- szczególnie w ostatnich latach i trochę szkoda, że takie rozgrywki zauważa się dopiero przy wielkich sukcesach, jednak to temat rzeka na zupełnie oddzielny wpis. Dzisiaj troszeczkę o zakończonych Mistrzostwach Świata. Bardziej subiektywnie niż obiektywnie, jednak "na świeżo" ciężko panować nad emocjami...

     Jeszcze przed turniejem byliśmy stawiani w roli faworytów i roli tej się na pewno nie baliśmy. Dobra 'passa' zaczęła się w zasadzie w 2013 roku na tej samej imprezie w Meksyku, jednak sukcesy tego zespołu na dobre zaczęły się rok temu we wrześniu na ME juniorów w Czechach i na Słowacji, gdzie zdobyliśmy wicemistrzostwo. Już wtedy ze starszymi rocznikami walczyła część obecnej kadry kadetów co zaowocowało późniejszym złotem na ME w kwietniu tego roku.

     MŚ rozpoczęliśmy spotkaniem z Bułgarią, następnie pokonaliśmy Iran, Chile oraz Tajwan. Pomimo, że nie wszystkie mecze były proste to wywalczyliśmy pierwsze miejsce w grupie i w 1/8 finału trafiliśmy na azjatyckiego rywala- Japonię, a w 1/4 zmierzyliśmy się z Chińczykami.

 Nasi zawodnicy pokazali swoją siatkówkę i nie pozostawili rywalom złudzeń o tym kto zasługuje na miejsce w strefie medalowej. Same spotkania wywoływały zamieszanie w wakacyjnym terminarzu. Tu mecz o 14 lub 16, później o 19 albo 22, a nawet o północy. Czasami ciężko było zorganizować dzień, jednak naprawdę było warto!

Przez turniej szliśmy jak burza, mimo nadarzających się kłopotów umieliśmy je przezwyciężać i dzięki temu doszliśmy do samego finału nie doznając ani jednej porażki.

Powiem szczerze, że bardziej spodziewałam się w nim Rosji, jednak jak to mówią - ściany również pomagają gospodarzom, a i sama Argentyna niewątpliwie musiała zagrać świetny turniej.
Finał kosztował wiele wyrzeczeń nie tylko zawodników, ale także wszystkich kibiców w Europie ze względu na godzinę rozpoczęcia.

     Planowo mecz miał zacząć się o północy, jednak w praktyce przyszło czekać jeszcze prawie godzinę. Na rozbudzenie zaczęło się od nerwówki. Pierwszy set przegrany, mało punktowych bloków nie cieszyło. W drugim udało się wygrać, a końcówka trzeciego to bitwa punkt za punkt.

źródło: http://u19.men.2015.volleyball.fivb.com/en

Z każdym spojrzeniem na ekran nerwy rosły, szczególnie jeśli widziało się pole które przedstawiało błędy własne- do tamtego momentu oddaliśmy Argentyńczykom seta!

Mało było również bloków punktowych... Jednak jak to mówią Mistrzów się nie ocenia!
Chcąc się czepiać na pewno znalazły by się szczegóły, ale po co... jesteśmy Mistrzami Świata!

źródło: http://u19.men.2015.volleyball.fivb.com/en

     Chłopcy pokazali prawdziwą klasę. Po raz kolejny!! Bez sławy i rozgłosu robią swoje, cieszą się z tego i to jest ich olbrzymia wartość!
Świetnym uczuciem jest możliwość bycia częścią tego spektaklu.

Cytując kapitana "Przyjechaliśmy do Argentyny, aby wygrać turniej i udało się nam to zrobić. Uważam, że zasłużyliśmy na złoty medal." Każdy chyba również tak uważa !

Naszym łupem padły również dwie nagrody indywidualne!

źródło: http://u19.men.2015.volleyball.fivb.com/en


Złoty skład naszej drużyny:

Jakub Kochanowski, Tomasz Fornal, Dawid Woch, Bartosz Kwolek, Kamil Droszyński, Jakub Ziobrowski, Mateusz Masłowski
Patryk Niemiec, Łukasz Kozub, Jakub Szymański, Jędrzej Gruszczyński, Damian Domagała

źródło: http://u19.men.2015.volleyball.fivb.com/en

Gratulacje i dziękujemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger