Wadowice- miasto papieskie




Długo wahałam się od czego zacząć przedstawiać Wam relację z tej części naszych tamtorocznych wakacji.
Czy zacząć po kolei- tak jak wyglądał tamten dzień; czyli od Wadowic do Andrychowa, czy może odwrotnie przez wzgląd jak ważne miejsce w moim sercu ma to miasteczko.
Zdecydowałam się  jednak na Wadowice jako początek.
Niby mała różnica, a ja jednak miałam z tym pewien problem.

Wypad zaplanowałyśmy na cały dzień.
Miałyśmy w tym czasie zobaczyć trzy odrębne miejsca!

Na odwiedzenie akurat Wadowic zdecydowałyśmy się rzecz jasna przez wzgląd na pochodzenie stamtąd Papieża Polaka- Karola Wojtyły!


Nie miałyśmy daleko, więc uznałyśmy, że warto.
Miasto papieskie. Wiele miejsc w których po prostu wypada być, nie miałyśmy jakiegoś konkretnego planu.
Po prostu chciałyśmy tam być, zobaczyć, poczuć klimat tego miasteczka i odwiedzić dom rodzinny papieża.

Pierwsze z czym miałyśmy mały problem to przejechanie przez miasto i znalezienie jakiegoś parkingu, były tłumy turystów, a oznaczeń mimo wszystko niewiele, parkingi płatne.... było ciężko, ale gdy ta sztuka się już udała, żadnego problemu nie sprawiło nam dostanie się do turystycznego centrum miasta.

Wszystkie najważniejsze obiekty zlokalizowane są dosłownie w jednym miejscu, więc zostawiając auto nieopodal centrum miałyśmy wszystko co najważniejsze "pod ręką".

Zwiedzanie zaczęłyśmy od spaceru przez rynek tuż przed bazyliką, były tam fontanny, kilka ławek i figury przedstawiające Jana Pawła II.
Każda z nich przedstawiała zdaje się inne wydarzenie z Jego życia.







Jednak dzień tamten był niezwykle upalny, a wśród płyt i kostki brukowej ciężko było o chociaż odrobinę cienia i chłodu, tak więc postanowiłyśmy, że pierwszym miejscem w które się udamy będzie Rodzinny Dom Papieski.

W kasie dowiedziałyśmy się, że będziemy musiały trochę poczekać, więc postanowiłyśmy się przejść i rozejrzeć po okolicy.
Lubimy czasem tak połazić, zejść z takiego oklepanego szlaku i pochodzić po bocznych uliczkach miast które odwiedzamy. Tak było też tym razem!


Szukałyśmy miejsca gdzie będzie można chociaż chwilę odpocząć i schować się przed palącym słońcem.

Idąc za bazylikę natrafiłyśmy na kilka mniejszych uliczek, liczne kawiarnie z kremówkami, a na końcu doszłyśmy do schodów prowadzących... (nam) w nieznane...

Postanowiłyśmy zobaczyć również takie okolice i dzięki temu- przez zupełny przypadek znalazłyśmy się w urokliwym lecz dosyć małym parczku.


Było tam wszystko na czym nam zależało.
Kilka ławeczek ustawionych między drzewami, w przyjemnym cieniu, a do tego bardzo spokojna okolica.



Idealne miejsce na taki upalny dzień. Można było tam przysiąść i po prostu odpocząć.
Tak też zrobiłyśmy. Spędziłyśmy tam trochę czasu by później udać się na zwiedzanie Domu Papieskiego.

Kolejne bardzo pozytywnie zaskakujące "muzeum"!
Nie było tam "zwykłych eksponatów". Wszystko było oprawione multimedialnym załącznikiem, można było do tego podejść czy wiązał się z tym inny efekt, który naprawdę potrafił zachęcić!

Przechodząc przez pomieszczenia poznajemy historię Karola Wojtyły od Jego narodzin, przez dzieciństwo, czasy szkolne aż do Jego wyboru na Papieża.

Oglądamy liczne zbiory przedstawiające rodzinę, zainteresowania, ale również te dotyczące Jego
pontyfikatu.

Niestety ze środka nie mamy żadnych zdjęć, ale zdecydowanie zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca!

Na zakończenie wizyty w Wadowicach przeszłyśmy się jeszcze po rynku....





później poszłyśmy na lody (na kremówki było dla nas zdecydowanie za gorąco, a do domu na pewno by nie dojechały :( ).

Do Bazyliki nie weszłyśmy z racji naszych strojów, jednak chcemy ją jeszcze zobaczyć w środku.
Być może przy najbliższej okazji ;)

Miasteczko ma swój klimat- mi się on spodobał, jednak raczej na jednodniowy wypad niż na dłuższy pobyt. Na pewno warto tam zajrzeć chociaż na kilka godzin tak jak to było w naszym przypadku.

Po tym krótkim zwiedzaniu nadszedł czas by ruszyć w dalszą drogę!
Kolejne relacje już wkrótce. Zapraszamy ;)


wyjazd z dn. 2.08.2014r

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger