Elbląg- miasto na pograniczu dwóch województw

Zgodnie z naszym postanowieniem odwiedzania przynajmniej jednego nowego miejsca w miesiącu tym razem postanowiłyśmy odwiedzić m.in. Elbląg.




Miasteczko nie zbyt turystyczne, nie ma tam czegoś specjalnego co by je wyróżniało spośród turystycznych perełek, jednak korzystając z faktu, że mamy dosyć blisko postanowiłyśmy poszukać tam czegoś dla siebie.

Zawsze Elbląg traktowało się tylko jako stację w drodze na Pomorze, jednak nie tym razem!
Miasto leży na pograniczu dwóch województw.
Jest jednym z najstarszych miast w Polsce oraz najniżej położonym miastem w naszym kraju.

Na początek powitał nas nowy, zadbany dworzec, przed nim skwerek gdzie można odpocząć po podróży i średnio przyjemna pogoda...
To nas nie zniechęciło! Rzuciłyśmy okiem na plan miasta znajdujący się tuż przy wyjściu z dworca PKP i ruszyłyśmy w kierunku starówki.

Droga jest raczej prosta. Dochodzimy do ul. Grunwaldzkiej (która jest wyraźnie jedną z główniejszych dróg), a następnie skręcamy w ul. Hetmańską tam widzimy już kościół, który to leży w samym centrum rynku. Są również oznaczenia którymi możemy się kierować.

My poszłyśmy dalej szukając informacji turystycznej i skręciłyśmy w ulicę 1 Maja i nie rozczarowałyśmy się.
Jako pierwsze na naszej drodze pojawił się placyk z fontanną i miejscami gdzie można odpocząć.


Na przeciwko znajdował się również pomnik.


Idąc dalej prosto doszłyśmy do ronda, gdzie miałyśmy już nasz cel na wyciągnięcie ręki.
Po prawej stronie znajdowała się poczta, a bardziej w lewo widać było pierwsze kamieniczki i wieżę kościoła.


Schodząc trochę z głównej drogi można zobaczyć coś takiego:



Później po krótkiej wizycie na poczcie szłyśmy już prosto w kierunku starówki.

Weszłyśmy w ulicę Kowalską i w zasadzie byłyśmy na miejscu.
Rynek nie jest duży.
Dookoła pełno kolorowych- ładnie odnowionych kamieniczek, a nad wszystkim góruje potężny monumentalny kościół św. Mikołaja.



Który od strony rzeki prezentuje się tak:


Za nim znajduje się pomnik Papieża



Pospacerowałyśmy chwilę






później zaszłyśmy do informacji turystycznej znajdującej się w ratuszu miejskim.


Chciałyśmy wejść na punkt widokowy na wieży kościoła, jednak okazało się, że akurat w poniedziałki jest on zamknięty. Możemy na niego wejść od wtorku do niedzieli, a sam wstęp jest bezpłatny.

Kolejnym punktem był spacer na nabrzeże i most zwodzony.



Miałyśmy pecha i akurat, gdy dochodziłyśmy już się podnosił.


Spędziłyśmy tam chwilę i wróciłyśmy do centralnej części starówki.



Zaczynały zbierać się bardzo ciemne chmury, więc aby ukryć się przed deszczem poszłyśmy w kierunku Bramy Targowej.



Tam również znajduje się punkt widokowy na który wejdziemy bezpłatnie.


Widzimy z niego zarówno najbliższe uliczki, jak i te dalsze, ale także tereny dookoła Elbląga, gdzie zaobserwować można różnicę między równinnymi Żuławami, a pełnymi wzniesień i "falowanej" rzeźby terenu części pojezierzy.

A przed samą bramą....




Po przejściu deszczu wyszłyśmy na powrót w uliczki prowadzące między kamienicami, by skierować swoje kroki powoli w drogę powrotną ku dworcowi.


Miasto ma swoją urokliwą część. My widziałyśmy tylko te "główne atrakcje". Zapewne znalazło  by się tam coś bardziej "odkrywczego", jednak my tym razem postanowiłyśmy na taką część.

Bardzo podobały nam się kolorowe, ładnie zadbane kamieniczki, jednak miasteczko jest malutkie i nam w zupełności wystarczyło kilka godzin tam spędzonych.

Największy żal, że nie udało się wejść na wieżę kościoła- to może kiedyś przy okazji nadrobimy.

Wizytę uważamy za udaną, jednak miasto nie zachwyciło nas na tyle by planować tam kolejne wypady w najbliższym czasie.

wyjazd z dn. 20.07.2015r 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger