Bydgoszcz- co można zobaczyć w jeden dzień.

Cześć!
W ostatnim czasie postanowiłyśmy sobie, że w każdym miesiącu będziemy odwiedzały przynajmniej jedno nowe miejsce, a już na samym początku czerwca mieliśmy długi weekend, więc była na to idealna okazja.

Jako nasz pierwszy cel wybrałyśmy łączoną wycieczkę do Bydgoszczy i Torunia.

W piątek tuż po 5 ruszyłyśmy z domu, a kilka minut po 10 byłyśmy już na miejscu.
Co prawda jadąc z Olsztyna miałyśmy dwie opcje: TLK z przesiadką w Toruniu i ponad pół godziny więcej czasu, jednak o 10zł droższy bilet lub REGIO dojeżdżające bezpośrednio, ale zatrzymujące się na każdej malutkiej stacyjce.

Zależało nam żeby wydać jak najmniej, więc wybrałyśmy drugą opcję. Podróż od pewnego momentu bardzo się dłużyła, ale za to pogoda od samego rana była przepiękna!

Gdy w końcu dotarłyśmy do celu przywitał nas... cały rozkopany dworzec.
Czasu na zwiedzanie nie miałyśmy dużo, więc trzeba było zdecydować co można zobaczyć w jeden dzień. Szybko przeszłyśmy przez teren budowy i doszłyśmy do ulicy, którą miałyśmy w planie dojść na starówkę.
Nasze plany mają jednak to do siebie, że lubią się zmieniać.




Spacerując brzegiem Brdy zdecydowałyśmy wybrać się pod Łuczniczkę. 



Słońce przyjemnie grzało, od wody zaciągało przyjemnym chłodem, a po samej rzece pływało bardzo dużo kajaków.


Po dosyć długiej drodze doszłyśmy pod halę, gdzie też trwała budowa (obecnie chyba cała Bydgoszcz- tak samo jak Olsztyn- są wszędzie rozkopane).



Pobyłyśmy tam dosłownie chwilę, by później - ponownie nabrzeżem- wrócić do centrum miasta, zobaczyć Spichrze i inne podstawowe atrakcje.



Przy Spichrzu zatrzymałyśmy się na krótką chwilę, później przechodząc przez most udałyśmy się w kierunku rynku.


Jest to dosyć przyjemne miejsce, nie przepełnione ludźmi, otoczone kolorowymi kamieniczkami. 



Panował tam spokój, nie przywitał nas tłum turystów, było jak usiąść i na spokojnie podziwiać, ale również trochę odpocząć.



Kończąc zwiedzanie rynku zaszłyśmy jeszcze do informacji turystycznej i wzbogaciłyśmy się o kilka mapek.


Później był już tylko bieg na pociąg. Przed tymczasowym dworcem wystawiono tylko jeden biletomat, a do kas były kolejki kosmicznej długości, więc postanowiłyśmy z niego skorzystać.
Bez przygód się nie obyło. Z 10min które miały nam zostać do pociągu została minuta.

Na szybko kupiłyśmy bilety, a później biegiem wyrwałyśmy na pociąg (nawet nie wiedząc z którego peronu odjeżdża).

Na torze najbliżej nas stał pociąg do Torunia. Nie byłyśmy pewne czy to nasz, a jakby tego było mało dostał już sygnał do odjazdu. Udało nam się jeszcze wsiąść i na szczęście był to ten właściwy!

Takim sposobem po kilku godzinach spędzonych w Bydgoszczy byłyśmy już w drodze do naszego kolejnego celu- Torunia. Ile da się zobaczyć w jeden dzień w tym mieście? Jesteśmy zdania, że naprawdę wiele. Przy dobrej pogodzie można odwiedzić wszystkie najważniejsze punkty w mieście!

Podsumowując, Bydgoszcz w letniej odsłonie fajne miasto, przyjemnie spaceruje się nad wodą, i zdecydowanie znajdzie się w czołówce miast które odwiedziłyśmy.

Na koniec zostawiamy Was z jeszcze kilkoma zdjęciami z miasta. W najbliższych dniach relacja z Torunia. ;)














wycieczka z dn. 5.06.2015r

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 1001Podróży , Blogger